Pałac w Pilicy

Widzisz wersję archiwalną tematu "Pałac w Pilicy" z forum www.forum.jurapolska.com/



alkosander - 2008-09-29, 17:14
Kilka zdjęć z niedawnego spaceru.



alkosander - 2008-09-29, 18:00
W opisie do fotografii P9280225.jpg zjadło część tekstu.. Brzozowski-Belina, Arkuszewski- Jastrzębiec.Nie pominąłem chyba żadnego z herbowych. Jedynie Anna ze Stanisławskich herbu Leliwa zamieszkiwała krótko w pałacu jako żona Jana Kazimierza Warszyckiego aż do głośnego w tamtych czasach rozwodu.


alkosander - 2008-09-29, 19:06
Na koniec herbowych dywagacji jeszcze jedno zdjęcie z pilickiego pałacu.Tym razem jest to herb Belina Brzozowskich a przy okazji zagadka dla spostrzegawczych (chociaż to nie ten dział ) W którym miejscu znajduje się ten herb?


Robert - 2008-09-29, 20:28
takie miejsca znają tylko tamtejsze czerwone kapturki

możesz napisać coś o obecnych losach pałacu ? można wejść i zwiedzać ? strasznie dawno tam nie byłem a liście lecą i warto byłoby tam zawitać



Michał - 2008-09-29, 20:37
Że się tak nieśmiało przypomnę - wracając z pieszej wycieczki po Wodącej rozmawialiśmy o wycieczko-spacerze po Pilicy. Może warto to zrealizować jesienią ???


alkosander - 2008-09-29, 20:41
Wyjaśniło się chyba skąd Pilawa na zamkowych murach a przy okazji można pewne elementy dekoracyjne zamku bardziej szczegółowo datować. Nie ma ona, tak jak sądziłem, raczej nic wspólnego z Anną Stanisławską.Karol Belina Brzozowski właściciel Pilicy w latach ok.1887 -1894, wnuk bardziej znanego Karola Beliny Brzozowskiego autora "O nowoczesnym zarządzaniu majątkiem - Rady dla Potomnych Karola Belina Brzozowskiego", żonaty był z Pelagią Marią Potocką z Potoka herbu Pilawa . W tym okresie najwidoczniej powstały tarcze herbowe z Pilawą zdobiące ..... (zagadka pozostaje zagadką) oraz okna. Córka Karola i Pelagii Elżbieta Józefa Maria «Eliza» Brzozowska z Brzozowa h. Belina (*23 stycznia 1873 Sokołowka na Podolu;+9 listopada 1939 Warszawa ) wyszła za mąż za Władysława Michała Mariana hr. Potockiego z Chrząstowa h. Pilawa (*1862 Moskorzew;+5 luty 1924 Częstochowa ) a ślub miał miejsce dnia 23 VI 1891 w Pilicy. Z szóstki ich dzieci co najmniej czworo rodziło się w Parzymiechach a to Wyżyna Wieluńska a dokładniej Pagórki Jaworzyńskie więc o Forum zahaczają Herb Pilawa miał dwie odmiany: Półtrzecia krzyża srebrnego na błękitnym polu i odmiana z krzyżem złotym. Władysław Michał Marian hr. Potocki pieczętował się Pilawą złotą a jego pilicka teściowa Pelagia Maria Potocka Pilawą srebrną.


Robert - 2008-09-29, 20:45
Może warto to zrealizować jesienią ???



jak będzie czas na rozstawienie statywu to jestem za


alkosander - 2008-09-29, 20:50
Nie trzeba Kapturków żeby znać odpowiedź ale skoro sam Admin nie odpowiedział to pewnie rano dam odpowiedź.Temat spaceru jest aktualny a jesień to na niego dobra pora.Większość ulic jest tu wybrukowana więc może nawet deszcz padać Pałac zamknięty na głucho ale spróbuje coś wykombinować. Od ludzi do ludzi... Chciałbym połączyć ten spacer z dłuższymi wizytami w klasztorze i w farze oczywiście z możliwością fotografowania.Kościółka Św.Jerzego na razie nie obiecuję ale sam chciałbym tam trochę popstrykać.


alkosander - 2008-09-29, 21:08
wracając z pieszej wycieczki po Wodącej rozmawialiśmy o wycieczko-spacerze po Pilicy

To było 231 dni temu! W niedzielę 19 października będzie równe 250.Wypada wtedy temat zrealizować Ja nie mam na ten dzień w planach wyjazdów lub rodzinnych imprez.


Michał - 2008-09-29, 21:11
A zrobię Wam na złość i odpowiem - obecna "tylna" brama.


alkosander - 2008-09-29, 21:39
Nie doceniłem Brama od strony Owczarni- z prawej Pilawa ,z lewej Belina a środkowy herb nieczytelny.


alkosander - 2008-10-04, 20:16
Przeniosłem się ze sprawami pilickiego pałacu i jego mieszkańców do właściwego tematu Temat "Tęczyn" zostawmy zainteresowanym. Przyczyn hipotetycznej złej kondycji finansowej Kazimierza Arkuszewskiego w ostatnich latach przed II Wojną Światową można upatrywać w wydarzeniach dziejących się wokół Zakładów Plage i Laśkiewicz , których Arkuszewski był współwłaścicielem.Dyrektorem firmy jego syn Janusz.Zostały one doprowadzone do upadłości, na skutek dążenia szefa Departamentu Aeronautyki Ministerstwa Spraw Wojskowych gen. Rayskiego, do upaństwowienia polskiego przemysłu lotniczego. Po dostarczeniu 7 z zamówionych 50 samolotów Lublin R.XIIIF, ministerstwo, wykorzystując pretekst, którym było rozbicie jednego z samolotów podczas testowego przelotu, cofnęło pod koniec 1935 roku zamówienie na pozostałe samoloty.Na skutek kłopotów finansowych wynikających z zerwania umowy, wytwórnia Plage i Laśkiewicz ogłosiła upadłość,kontynuując po upaństwowieniu, jako Lubelska Wytwórnia Samolotów , produkcję uprzednio wstrzymanego zamówienia. Arkuszewski był częstym gościem we Francji, zwłaszcza w okolicach Nicei gdzie miał jakąś posiadłość. Miał tam przyjaciółkę,która odwiedzała go również w Pilicy. Żeby nie siać zgorszenia wśród forumowej młodzieży od razu wyjaśniam,że Arkuszewski był wdowcem od 1920 roku. W Paryżu był na Wystawie Światowej,chyba w 1929 roku.


konto usunięte - 2008-10-05, 09:30
O zgorszeniu A. mogą nieco opowiedzieć pamiętający tamte lata.


alkosander - 2008-10-05, 10:18
"Tamte lata" pozostają w rodzinnej pamięci.Dziadek mojej żony pracował jako majster w drożdżowni Arkuszewskiego a rodzina mieszkała na jej terenie stąd niektóre informacje mam z pierwszej ręki. Myślę,że bliska,jak wynika z pamiętnika,znajomość Kazimierza Arkuszewskiego z pewną przedwojenną aktorką mogła również wywoływać zgorszenie w tak zwanych wyższych sferach


Tomekarcheo - 2008-10-07, 13:34
A ja przestudiowałem ostatnio jak toczą się sprawy pilickiego pałacu, i tak:
1939-za dlugi Arkuszewskich wobec skarbu panstwa, majatek ulega calkowitemu przepadkowi na rzecz Skarbu Panstwa (wyrokiem Sądu Okręgowego w Sosnowcu z dnia 7 stycznia 1933 roku), trwa sukcesywna egzekucja komornicza i licytacja majatku przerwana przez II wojne swiatowa
1944-ustawa nacjonalizacyjna, Arkuszewscy pozbawieni powtornie praa do majatku (choc utracili je w swietle prawa juz w 1939 roku za dlugi)
1989-majatek został wystawiony jako przeznaczony na sprzedaż w katalogu zabytków do tego przeznaczonych, sprawą zainteresowała się Barbara Piasecka-Johnson, któa kupuje zabytek za 150 mln złotych (choć niektórzy twierdzą że za 300 mln), w tym czasie spadkobiercy rodziny Arkuszewskich wnoszą protest do ministerstwa
1990-1992-restauracja i wzmocnienie oraz osuszenie fundamentów zamku i oficyn, remont prawej oficyny zabezpieczenie bastionów oraz prace porządkowe w parku przez Barbarę Piasecką-Johnson za kwotę około 2 mln ówczesnych dolarów
1992-skierowanie przez spadkobiercow rodziny Arkuszewskich sprawy do sądu, wstrzymanie prac renowacyjnych pałacu
1992-1996-sprawy sądowe w śądach różnej instancji
1996-wydanie wyroku przez Sąd Najwyższy o unieważnieniu umowy kupna-sprzedaży z roku 1989 (podstawa...brak podpisu ministra kultury na umowie kupna-sprzedazy), złożenie apelacji przez Urząd Rejonowy w Zawierciu i Urząd Miasta i Gminy Pilica
1996/1997-zawieszenie sprawy z powodu śmierci jednego ze spadkobierców Arkuszewskich i w oczekiwaniu na ustawę reprywatyzacyjną
1997-2008 (?)-dalsze oczekiwanie na wznowienie sprawy sądowej, utrzymywanie kompleksu zabytkowego pałacu w Pilicy przez Barbarę Piasecką-Johnson
1999-zawalenie się jednego z bastionów
2002-wojewoda śląski i minister rolnictwa uznają, że przejęcie majątku przez Skarb Państwa było właściwe
2004-Wojewodzki Sad Adminisracyjny w Warszawie uchyla te decyzje wojewody i ministra rolnictwa i nakazuje ich powtorne rozpatrzenie, akta sprawy wracaja do Slaskiego Urzedu Wojewodzkiego w Katowicach
2006-zawalenie się podmurówki pałacu od frontu, zawieszenie rozpatrywania sprawy w Urzedie Wojewodzkim w Katowicach oczekuje sie bowiem dostarczenia od spadkobiercow rodziny Arkuszewskich dodatkowych dokumentow uprawniajacych do roszczen (dokumentow tych nie dostarczono do dzisiaj, a najbardziej prawdopodobne wydaje sie ponowne odrzucenie rozczen spadkobiercow rodziny Arkuszewskich)
2007-pelnomocnik Barbary Piaseckiej-Johnson sklada zazalenie do ministra budownictwa za przewleklosc sprawy w Urzedzie Wojewodzkim, ale decyzje urzednikow wciaz wstrzymuja Arkuszewscy, ktorzy pomimo monitow nie dostarczaja wciaz dokumentow o ktore juz wczesniej wnioskowano
2007-2008-prace zabezpieczające frontonu pałacu
i co będzie dalej...?
Przytoczę tu słowa pewnego dziennikarza piszącego o pałacu w Pilicy, otóż "możliwe że za kilkanaście lat po pałacu ostanie się jeno garstecka piasecka"
Cóż trudne było szukanie informacji na temat tego procesu, ale jak się chce to można się wszystkiego doszukać sobie tylko wiadomymi drogami
A poniżej zdjęcie sali balowej pilickiego pałacu


Szymon - 2008-10-09, 09:24
To fakt, że coś się zaczęło robić przy zamku, ale czy jest to początek większych robót, czy tylko przedłużanie jego agonii to nie wiadomo.

Ja od 2-3 lat kilka razy do roku obfotografuję zamek i niestety widać jak niszczeje. W planach mam próbę odtworzenia zamku w Pilicy jako wyrenderowanego modelu 3D. Prosty model architektoniczny to nie problem, ale odtworzenie go z fakturami na murach, itp to poważne wyzwanie.

Jeśli się zmobilizuję to na pewno pochwalę się tym co z tego wyjdzie.


Tomekarcheo - 2008-10-09, 15:53
Bardzo dobry pomysł, tylko rozumiem, że chodzi tu o model trójwymiarowy aktualnej fazy budowlanej. Bo ze wcześniejszymi to dopiero byłby problem , a wręcz niemożliwe ze względu na to, że nie zachowały się żadne plany ani przedstawienia ikonograficzne pałacu w jego wcześniejszych fazach (znam jedynie nieoficjalną informację o tym, że pałac być może zbudowano nieco wcześniej niż się przypuszcza, bo jeszcze w XVI wieku, a w piwnicach miano podczas prac w początkach lat 90. odkryć jakieś ślady fresków).
Przy zamku trwają jedynie prace zabezpieczające i to tylko te niezbędne oraz porządkowe na które jednak wciąż grube pieniądze łoży pani Barbara Piasecka-Johnson, nie wiedząc nawet czy zamek kiedykolwiek trafi w jej ręce. Zamek rzeczywiście niszczeje, ale przynajmniej dzięki temu, że wzmocniono fundamenty na początku lat 90. wogóle jeszcze stoi, a stał wcześniej ale na... skraju katastrofy budowlanej.
A swoją drogą mam pytanie do Alkosandra-o jaką to przedwojenną aktorkę chodzi? Nie znam tej historii.


alkosander - 2008-10-09, 20:01
W pałacu prowadzone były w 1989 roku przez B.Muzolfa badania m.in przewiązań poszczególnych ścian i na ich podstawie oraz na podstawie innych inwentaryzacji określono hipotetyczne 6 faz jego budowy/przebudowy. Z tego co wiem nie ma jednak pełnej dokumentacji dotyczącej podziemi. Większość archeologicznych opracowań ,a znam ich 8, (znam to znaczy wiem jedynie,że istnieją ) funkcjonuje w jednym egzemplarzu maszynopisu i są dla mnie trudno dostępne. Hipotetyczne plany pałacu w każdej z faz istnieją i na ich podstawie przy znajomości historii architektury,posiłkując się na przykład opisem w "Inwentarzu dóbr pileckich" można stworzyć pewien obraz pałacu w dawnych wiekach. Oczywiście chodzi tu o jego geometrię i częściowo wykończenie ścian. Cała dekoracja architektoniczna to już czyste hipotezy. Zabudowania pierwotnego pałacu miał kształt litery U,Całość od strony wjazdu, a był on wtedy od północy,zamykał mur kurtynowy.Budynek był krótszy od strony południowej o jeden trakt dobudowany prawdopodobnie dopiero w drugiej ćwierci XVII wieku.Ciekawie przedstawia się zwłaszcza opis obiektu z czasów Jerzego Zbaraskiego kiedy istniał wewnętrzny arkadowy dziedziniec. Wg przedwojennego przewodnika Wiatrowskiego podłoga w pokazanej na Twoim zdjęciu sali balowej wykonana była z płyt dębowych intarsjowanych czarnym dębem.


alkosander - 2008-10-16, 20:59
Takiego ujęcia chyba jeszcze na Forum nie było.


mlody - 2009-03-25, 08:04
http://wikimapia.org/6128...5%82ac-w-Pilicy
Na tej stronce kompendium wiedzy związane z etapami budowy i rozbudowy zamku i pałacu
bez podania źródeł ale przed zwiedzaniem okolic pałacu warto przeczytać..
Jam mam jednak dalej wątpliwości i dziury.
W jednym z opisów geograficznych z II połowy XVIII wieku przeczytałem , że pałac "wzniósł" Teodor Wessel na ruinach zamku a w innym "źródle" czytam, że pałac
w końcu XVIII wieku był w ruinie a szlachta mieszkała w dworku obok.
Druga część zdania jakby była potwierdzana przez autora stronki który pisze,że właściciele
mieszkali w oficynie i tutaj przyjmowali Fryderyka Augusta I w 1810 roku.
Oficyna to niekoniecznie w tym przypadku pomieszczenia na poziomie piwnicy ale być może budowla jakaś obok. Alkosandrze do klawiatury...


alkosander - 2009-03-25, 10:19
Tekst znam.Na tle radosnej internetowej twórczości wyróżnia się sporą rzetelnością. Jego zaletą jest to,że opiera się na bardzo wiarygodnej książce ks.Błażkiewicza.Wadą jest to,że:
opiera się na bardzo rzetelnej książce ks.Błażkiewicza

... wydanej w 1992 roku. Od tego czasu sporo się zmieniło w wiedzy o pałacu i o jego fortyfikacjach,głównie za sprawą prac archeologicznych prowadzonych tuż przed i już po zakupieniu pałacu przez panią Piasecką-Johnson. Nie do wszystkich opracowań udało mi się dotrzeć ale i tak powoli wyłania się w miarę pełny obraz historii zwłaszcza pilickich fortyfikacji. Pojawiło się też trochę ciekawostek o mieszkańcach pałacu, zwłaszcza z przełomów XVIII/XIX i XIX/XX wieku czyli z okresów,po których dotychczasowe opracowania tylko się prześlizgują wymieniając jedynie kolejnych właścicieli.Ci,którzy podczas drugiej części "Wycieczki po Pilicy" byli na pierwszej lekcji, tej pod wałami,trochę się już dowiedzieli. "Wagarowiczom" w miarę wolnego czasu zrobię internetowe korepetycje. Bardziej "sensacyjne" informacje,bezkrytycznie powielane, krążą w sieci na temat Smolenia.


juzo - 2009-03-25, 20:33
Czy pani P-J dalej jest właścicielką pałacu? Czy coś zamierza z nim zrobić/remont?


Robert - 2009-03-25, 22:01
nie było się na alkosandrowych wycieczkach , z tego co pamiętam nadal jest właścicielką, włożyła już kupę kasy ale dopóki sytuacja właśnościowa nie będzie jasna to nic więcej się nie wydarzy


alkosander - 2009-03-25, 22:23
Pani Piasecka-Johnson prawdopodobnie jest pełnoprawną właścicielką pałacu.Piszę "prawdopodobnie" bo nie mam oficjalnego potwierdzenia jak skończyła się sprawa sądowa. Z tego co słyszałem jesienią praktycznie była bliska korzystnego dla siebie wyroku.Niestety, jak powiedział mi ostatnio człowiek,który w jej imieniu zarządza nieruchomością,bez względu na wynik "straciła serce do Pilicy".Trudno się pani Piaseckiej dziwić.Włożyła w Pilicę olbrzymie kwoty co jesienią oglądaliśmy na własne oczy.Bardziej należy dziwić się spadkobiercom ostatniego właściciela,że wolą oglądać jak kawałek historii ich rodziny rozpada się w gruzy. Zabrakło chyba wyobraźni. Pani Piasecka łoży pewne sumy na utrzymanie obiektu,na doraźne naprawy,na wzmacnianie zagrożonych konstrukcji ale nie zamierza już inwestować w pełną odbudowę.Mam nadzieję,że zmieni zdanie...


alkosander - 2009-03-26, 20:44
Spróbuję przybliżyć wyniki najnowszych badań archeologicznych na terenie pilickiego pałacu.Na początek fortyfikacje. Mówiąc o fortyfikacjach pałacu w Pilicy nie można mówić o jednym obiekcie lecz należy rozróżnić trzy a praktycznie nawet cztery obiekty częściowo ze sobą konstrukcyjnie powiązane przez wykorzystywanie fragmentów konstrukcji powstałych w poprzednim okresie.Pierwszy etap to fortyfikacje powstałe wraz z obiektem zbudowanym przez Padniewskich na początku XVII wieku.Przede wszystkim należy raczej odrzucić hipotezę o budowie pierwszego pałacu na ruinach czy fundamentach jakiegoś hipotetycznego wcześniejszego obiektu. Żadnych takich śladów nie stwierdzono (stan na rok 2004). Drugi i prawdopodobnie trzeci etap to zmiany w układzie fortyfikacji wprowadzone przez Jerzego Zbaraskiego a czwarty etap (oraz być może dokończenie trzeciego etapu) to działania Stanisława Warszyckiego.
Pałac wystawiony przez Padniewskich z założenia nie był obiektem obronnym. Taką hipotezę sugerują:
-istnienie w skrzydłach pałacu bezpośrednich wyjść z budynku poza obręb murów z pominięciem bramy wjazdowej.Wyjście zachodnie prowadziło do ogrodu a wschodnie na majdan gospodarczy.
-położenie na wzgórzu gdzie od północnego zachodu góruje nad pałacem płaskowyż,z którego możliwy był skuteczny ostrzał a wąwozy umożliwiają skryte podejście od północnego zachodu i od południowego zachodu.
-brak możliwości wspierania ogniem dział obrony miasta.
-brak,ze względu na zbyt mały zasięg dział, możliwości ostrzału traktu idącego z Krakowa.Biegł on wówczas inaczej niż dzisiaj.Nie przekraczał grobli przy stawie kierując się w dzisiejsza ulicę Krakowską lecz skręcał w Zarzecze,biegł obok kościółka św.Walentego i wchodził do miasta ulicą Markowską (tą ulicą,na której stoi dzisiaj nad Pilicą kapliczka.Jedynie droga na Ogrodzieniec,również wówczas nieco inaczej biegnąca,znajdowała się w zasięgu ognia prowadzonego z fortyfikacji.Droga ta wychodziła z narożnika rynku koło kościoła parafialnego i łączyła się z dzisiejszą aleją biegnąca od pałacu w stronę Ogrodzieńca.
Już w tym czasie istniały fortyfikacje jednak nie mające wiele wspólnego z tymi,które dzisiaj oglądamy. Ich relikty zostały odkryte podczas prac wykopaliskowych.Istniała prawdopodobnie wieża bramna w północnym murze jednak jej podstawową funkcją było przydanie prestiżu właścicielowi. Prawdopodobnie,podobnie jak w Ogrodzieńcu był to obiekt ozdobiony machikułami o funkcji bardziej artystycznej niż obronnej.O braku wartości obronnych obiektu świadczy to,że po śmierci ostatniego z Padniewskich pałac został opanowany przez Dębińskich roszczących pretensje do majątku po zmarłym właścicielu. Nie była to przecież żadna wyprawa wojenna a jedynie zwykły w tamtych czasach zajazd.Lokalizacja pałacu miała jednak pewną zaletę.Było to miejsce reprezentacyjne.Budynek okazale prezentował się z traktu krakowskiego a z pałacu z kolei rozciągał się piękny widok na okoliczne wzgórza oraz na zamek w Smoleniu.Dla celów reprezentacyjnych lokalizacja wymarzona.Niektórzy historycy wysuwają hipotezę,że w projektowaniu pałacu mógł brać udział Kasper Fodige,ten sam który zaprojektował dla Padniewskich kaplicę w kościele parafialnym.Ze względu na to,że nie udało się odnaleźć w murach obiektu fragmentów,które dało by się przypisać temu artyście oraz ze względu na brak jakichkolwiek zapisów w dokumentach hipotezy te,chociaż prawdopodobne głoszone są bardzo nieśmiało. W czasie prac archeologicznych stwierdzono istnienie pozostałości murów o grubości 1,20 m, prawdopodobnie wzmocnionych na narożach kwadratowymi wieżami i być może zakończonych strzelnicami. Nie udało się jednak zlokalizować hipotetycznej wieży bramnej.Jak mają się fortyfikacje z czasów kiedy właścicielami byli Padniewscy do tych,które widzimy dzisiaj przedstawia szkic.(Północ - po prawej)


mlody - 2009-03-26, 21:12
Twoj plan jest troszkę podobny do tego na skanie poniżej. Nawet usytuowanie pałacu.


Sebastian - 2009-03-26, 21:20
szkoda, że taki piekny obiekt się marnuje, tymbardziej że były mozliwości rekonstrukcji, dlaczego w Polsce tak trudno o trochę zdrowego rozsądku...???


alkosander - 2009-03-26, 23:25
Ciekawy rysunek.Idea jest podobna bo w gruncie rzeczy funkcjonowało wówczas jedynie kilka dzieł opisujących zasady fortyfikacji i na nich bazowali twórcy. Układ jest nieco inny bo w pilickim założeniu pałac zajmował miejsce centralne.Obiekt na Twoim zdjęciu stanowi jednak dobrą ilustrację na podstawie której można sobie wyobrazić ideę pilickiego założenia.Uważam,że jest tu jednak istotna różnica.Pałac Pilicki nie był raczej w tym czasie schowany w głębi fortyfikacji a podobnie jak dzisiaj stał jakby na tarasie przez nie utworzonym.Ideę widać na pokazanym niżej przykładzie rezydencji w Podhorcach.Jeśli prawdziwa jest hipoteza,że u Padniewskich reprezentacyjna funkcja górowała nad obronną to "utopienie" pałacu za wałami zakłóca tą ideę psując widok na budowlę i ograniczając panoramę widzianą z budynku.Pałac Padniewskich reprezentował ideę villa castello a w takim przypadku kompozycja powinna opierać się na powiązaniach widokowych z otoczeniem i takim usytuowaniem, aby z pomieszczeń reprezentacyjnych i z tarasów ogrodowych rozpościerał się widok na okolicę a z okolicy niczym nie zakłócony widok na rezydencję.W późniejszym okresie pilicki pałac został rzeczywiście nieco schowany przez nadsypanie wałów ale to przypisywałbym kasztelanowi Warszyckiemu,który jak sądzę był w dziedzinie fortyfikacji bezwzględnym praktykiem patrzącym na skuteczność działań a nie na wrażenia estetyczne. Do Warszyckiego jeszcze daleka droga.Najpierw trzeba przebrnąć przez opis inżynierskich dokonań Jerzego Zbaraskiego a jest tu kilka zagadek.


mlody - 2009-03-27, 06:42
Ty to potrafisz tworzyć tajemnicze "klimaty". Ja jestem niecierpliwy i już w czoraj (u nas na wsi za stodołą) użyłem nazwy "Podkrakowski Zbaraż".
Takie coś nasunęło mi sie patrząc na obrys obwarowań no i pałac od frontu jakby inny ale jakby ten sam. Nie wiem tylko skąd u Ciebie te Podhorce wyskoczyły?


alkosander - 2009-03-27, 07:01
Ty to potrafisz tworzyć tajemnicze "klimaty"

Oglądało się "Twierdzę szyfrów"


mlody - 2009-03-27, 07:23
[quote="alkosander"]
Oglądało się "Twierdzę szyfrów"


U mnie dalej nie ma kablówki


alkosander - 2009-03-27, 07:58
U mnie dalej nie ma kablówki

Kablówka w Pilicy? Prędzej do Poręby z Siewierza dociągną
Nie wiem tylko skąd u Ciebie te Podhorce wyskoczyły?

Piszę na razie o fortyfikacjach a nie o bryle pałacu.
Pałac Pilicki stał ... na tarasie przez nie utworzonym.Ideę widać na... przykładzie rezydencji w Podhorcach.

O pałacu będzie w tomie II a o mieszkańcach w tomie III Na dodatek jestem dopiero na początku XVII wieku. Padniewscy nie mogli wzorować się na Zbarażu,którego budowę zakończono później (ok.1626) niż rozpoczęto stawianie pierwszego pałacu w Pilicy.Według człowieka,który dogłębnie,dosłownie i w przenośni,przekopał Pilicę ten pierwszy obiekt wzorowany był w swoim układzie funkcjonalnym na XVI-wiecznych pałacach w Łobzowie i w Radlinie. Podobieństw można szukać w innych obiektach.Fotografia przedstawia inny pałac.Pilica jak skur...iera wycięta Nawet sadzawka jest. Brakuje w niej tylko naszych marsjan ale mogę dokleić To pałac w Puławach tyle,że na zdjęciu skasowałem mu drugie piętro i nie pokazałem dobudowanych później bocznych skrzydeł. [Do zabawy w architekta wykorzystałem fotografię ze strony http://ogro.blox.pl/html ] Pierwotny pałac zbudowany dla Stanisława Herakliusza Lubomirskiego w połowie XVII wieku różnił się od tego z fotografii ale jak widać nie należy za nadto sugerować się tym co widzimy dzisiaj.


mlody - 2009-03-27, 09:40
Na marginesie twojego wywodu to ja piszę o kompleksie pałacowo- zamkowym( albo odwrotnie) i o tym co dzisiaj widać a nie o Padniewskim.
Z Puławami nie będę się znowu spierał na zasadzie dywagacji pt. co było pierwej: jajko czy kura? Tam przynajmniej jeżeli chodzi o okna widać jednolity styl( parter i piętro) i to jest wymowne . Dawniej by ktoś powiedział czystość stylu i dlatego Puławy były notowane wyżej od Pilicy w skali zabytków nawet przy zmianach architektonicznych jakie tam były.. Poczekam na tom IV.
Ja juz przyzwyczaiłem się do określenia "Podkrakowski Zbaraż" i może mi to wejść w nawyk. Tym bardziej, że "moje" związki ze Zbarażem mają dłuższą historię niż w przypadku Pilicy.


alkosander - 2009-03-27, 11:12
piszę o kompleksie pałacowo- zamkowym( albo odwrotnie) i o tym co dzisiaj widać a nie o Padniewskim.

W takim razie może należy w ogóle przemilczeć rodzinę Paniewskich w historii pilickiego pałacu ponieważ:
Całkowita przebudowa zamku w późniejszych latach,brak jakichkolwiek detali architektonicznych czy rzeźbiarskich jednoznacznie związanych z zamkiem Padniewskiego


Można mówić podkrakowski Zbaraż. Ani mnie to nie przeszkadza ani mnie nie przekonuje.Warto jednak zerknąć na porównanie gabarytów obu budynków oraz wgłębić się w plany układu funkcjonalnego pilickiego pałacu i fortyfikacji,te z czasów Jerzego Zbaraskiego i te obecne oraz w plany Zbaraża.Można też porównać niezrealizowane plany Zbaraża Scamozziego gdzie dominującą była funkcja obronna ze zrealizowanymi planami van Peene. W pierwszym projekcie istniał jedynie niewielki ogród zamknięty wewnątrz potężnej obronnej budowli a to najwyraźniej nie odpowiadało właścicielowi skoro nowe plany przedstawiały zupełnie inny obiekt gdzie funkcje obronne zostały okrojone na rzecz reprezentacyjnych ogrodów.I tak Zbaraskim było tam "ciasno" bo obiekt nie odpowiadał ich aspiracjom.Kupili więc pałac większy od rodzinnego gniazda i jeszcze go rozbudowali.Pilica jako budynek pod względem powierzchni nie miała równych sobie w XVII-wiecznej Rzeczypospolitej.Z sieni o pow.ponad 90 m2 wchodziło się do ponad trzystumetrowej sali stanowiącej główne pomieszczenie pałacu,drugiej wówczas co do wielkości w kraju.To tylko fragment parteru o powierzchni blisko 1500 m2. Gdzie Zbarażowi do takich liczb? Fortyfikacje Zbaraża obejmują około 9 000 m2 (jeśli dobrze pamiętam 93x93 metry) a Pilicy ponad 50 000 m2 [Nie liczyłem dokładnie bo figura skomplikowana]. Sześć Zbaraży można zmieścić w pilickich fortyfikacjach.Można patrzeć na nieco starsze fotografie Zbaraża i inne fotografie Pilicy szukając podobieństw albo różnic.Co kto lubi.Jeśli się zastanowić to Maluch jest przecież podobny do Maybacha a lokalny patriotyzm pozwala nawet twierdzić,że to Maybach jest podobny do Malucha i znaleźć stosowne argumenty. Dla mnie Pilica to jedyna w swoim rodzaju Pilica a nie podkrakowski Zbaraż.W jednym tylko Zbaraż góruje.Ma lepsze PR bo o Pilicy Sienkiewicz nie pisał chociaż w "Potopie" wspomniał:
Pan Warszycki Lindorma z zamku pileckiego wysadził, Danków się obronił



mlody - 2009-03-27, 11:23
O! Klasyką się podpieramy.
Ja osobiście jak będę budował drugą chałupę też zrobię to troszkę inaczej.
Żeby krakowski kasztelan dostojnych gości chciał przyjmować w małym dworku( nawet jak się nazywa go pałacem) mając u boku kniazinę?


Tom - 2009-03-27, 13:16
coś dla miłośników Pilicy:
Miejska i Powiatowa Biblioteka Publiczna zaprasza na uroczyste otwarcie wystawy fotograficznej, w czwartek, 2 kwietnia, o godz. 11.00 „Z pałacu w Pilicy do klasztornej celi Służebnica Boża S. Magdalena Maria Epstein - WIERNA MIŁOŚCI”


www.um.zawiercie.pl


alkosander - 2009-03-27, 13:54
krakowski kasztelan

Kasztelan Jurek Z. nie miał kobity (nie miał na stałe ale chorobę,która go wykończyła skądś zwlókł) więc wnoszę,że ten kasztelan,o którym piszesz w Porębie rezyduje Czyżbyś miał chody u pana Leszka W.? Jeśli tak to spytaj czy stanowiska kasztelana jurajskiego i wojewody jurajskiego są wolne. Admin by nam czapkował
Wystawa warta pewnie obejrzenia. Trzeba będzie jakąś chwile wygospodarować. U nas w MGOK-u było spotkanie z autorką książki o M.M.Epstein. Trochę fotograficznych ilustracji do tematu było.


mlody - 2009-03-27, 14:31
Chyba żartujesz. że nie wiesz o którym kasztelanie ja piszę.
Jerzy Z a Leszek W. Kiedy Ci pasuje to piszszesz z dala od polityki. admina wzywasz
(jak u Sienkiewicza) na pomoc. Właśnie skuli takiego pisania jeden facet zniknął.


alkosander - 2009-03-27, 14:47
Nic nie rozumiem.Chyba najlepiej będzie jak nie będę dyskutował tylko pisał swoje o pilickim pałacu.


juzo - 2009-03-27, 15:15
A zapytałem tylko, czy pani PJ jest właścicielką pałacu (dzięki za odpowiedź) a tu taka dyskusja rozgorzała ostro panowie


alkosander - 2009-03-27, 17:36
Dobrze postawione pytanie jest podstawą dyskusji. Ostro? Gdzie? Na Forum Jurajskim?


alkosander - 2009-03-28, 17:24
W roku 1613 Jerzy Zbaraski kupuje Pilicę.Jest jej właścicielem przez 18 lat. Nowy właściciel przystępuje do przebudowy pałacu.Prace na pewno obejmują również modernizację fortyfikacji.O przebiegu prac niewiele jednak wiadomo. Dotychczas publikacje,nawet te najpoważniejsze,wymieniały Stanisława Warszyckiego jako tego,który około 1650 roku stworzył pilickie umocnienia.Badania prowadzone w ostatnich kilkunastu latach zdają się zaprzeczać tej tezie.W wyniku tych prac odkryta została fortyfikacja (pokazana kolorem czerwonym na rys. Fortyfikacje Zbaraskiego) osłaniająca zlokalizowany po północnej stronie wjazd do rezydencji. Wjazd biegł groblą od hipotetycznego rawelinu (wysuniętego przed mury elementu obronnego, czegoś zbliżonego w idei do barbakanu jednak o kształcie klina a nie owalu),prawdopodobnie poprzez most zwodzony do bramy,której oś było odchylona od osi grobli dla ułatwienia obrony.Na szkicu widać,że od strony północno-zachodniej nowy obiekt wpina się w obwód znanych współcześnie fortyfikacji a od strony północno-wschodniej wchodzi w ślady pozostałości po,pokazanych w jednym z poprzednich postów, murów wystawionych przez Padniewskiego (kolor brązowy).Ten odkryty element,zwany w fortyfikacjach dziełem kleszczowym,zbudowany na planie gwiazdy, jest podobny do rozwiązań stosowanych w tymczasowych fortyfikacjach polowych.Stąd przypuszczenie,że powstał on po klęsce pod Cecorą (1620) kiedy to wobec tureckiego zagrożenia w błyskawicznym tempie fortyfikowano małopolskie rezydencje. Praktycznie nie spotykano nigdzie rozwiązania,w którym zawarte byłyby dwa rodzaje umocnień- bastionowe i kleszczowe a tak było w ówczesnej Pilicy.Odnoszę wrażenie że zadaniem tej konstrukcji było szybkie stworzenie zamkniętego obwodu obronnego z wykorzystanie starych i nowych fortyfikacji w takim stanie w jakim zastało je zagrożenie ze strony tureckiej.Skoro północno-zachodnie skrzydło tego doraźnego rozwiązania włącza się w obwód współczesnych murów były one prawdopodobnie z tej strony gotowe. Skrzydło północno-wschodnie cofa się do zarysu murów znanego z pałacu Padniewskich bo widocznie nowe fortyfikacje jeszcze w tym miejscu nie istniały. Nie wiadomo jaki etap budowy fortyfikacji zastał w rzeczywistości w Pilicy Stanisław Warszycki kiedy objął ją we władanie jako posag żony.Prawdopodobnie zarys fortyfikacji był już wytyczony a prace nad ich wykonaniem znacznie zaangażowane.Nie ma na to żadnych dokumentów.Opieram się tu wyłącznie na znajomości osobowości właścicieli. Cokolwiek by nie mówić o Warszyckim to,w odróżnieniu od Zbaraskiego,był to człowiek w sprawach gospodarczych twardo stąpający po ziemi.Nie sądzę żeby Warszycki zdecydował się na budowę tak olbrzymich fortyfikacji mając świadomość zarówno kosztów ich budowy jak i obrony. Takie działanie obliczone na podkreślenie własnej potęgi bardziej pasuje do sylwetki Jerzego Zbaraskiego. Prawdopodobnie Warszyckiemu można przypisać wykonanie większości kamiennego lica na ziemnych wałach. Zmienił on też z jakiś przyczyn lokalizację bramy wjazdowej przesuwając ją nieco w prawo.Trzeba tutaj pamiętać,że to co widzimy od strony Owczarni,te wszystkie ceglane dekoracyjne cudeńka to efekt działań XIX-wiecznych właścicieli. Obwarowania za czasów Zbaraskiego i Warszyckiego wyglądały tak jak na fotografii bastion.jpeg .Relikty grobli pokazane są na zdjęciu Grobla.jpeg


alkosander - 2009-03-30, 00:13
Za późno już dzisiaj na dłuższe wywody.Poruszę więc tylko jeden drobny temat - kto może być autorem projektu pilickich fortyfikacji? Zazwyczaj przywołuje się w tym miejscu postać włoskiego budowniczego Andrea dell` Aqua.Po zakończeniu prac przy budowie fortyfikacji zamojskich,w 1622 roku został on szefem założonej przez króla Zygmunta III Wazę szkoły artyleryjskiej.Tomasz Zamojski pisze w 1623 roku,w jednym ze swoich listów,że dell`Aqua doglądał budowy zamku w Pilicy ale od nadzorowania do projektowania droga daleka.Od roku 1630 dell`Aqua kierował pracami fortyfikacyjnymi przy budowie jego zamku w Brodach.Był też prawdopodobnie budowniczym pałacu w Podhorcach,którego rysunek pokazałem wcześniej.Trudno przypuszczać,że dell`Aqua zajmował się pilicką budową póki był na służbie u Tomasza Zamojskiego ale między 1622 a 1630 jest to możliwe. Jak pisałem,prace przy pilickich fortyfikacjach w 1622 już trwały więc i projekt istnieć musiał.Warto pamiętać,że Jerzy Zbaraski wraz z bratem Krzysztofem najpierw w praktyce poznawali mocne oraz słabe strony fortyfikacji podczas walk z Turkami i w wojnie inflanckiej a potem,studiując w Padwie,zgłębiali tajniki teorii fortyfikacji pod okiem samego Galileusza.Dodatkowo w czasie studiów w Louvain mieli okazję poznać tajniki nowatorskich wówczas fortyfikacji holenderskich.Dlatego twierdzenie,że koncepcja fortyfikacji pilickiego pałacu jest dziełem Jerzego Zbaraskiego nie musi być pozbawiona podstaw.


alkosander - 2009-03-31, 11:02
Żeby nie zanudzać powiem tylko,że po dokończeniu budowy obwarowań przez Warszyckiego w ich historii były jeszcze dwa istotne momenty,które wpłynęły na współczesny wygląd otoczenia pałacu.Za czasów Marii z Wesslów i jej bratanka Teodora zniwelowano południową kurtynę między bastionami przedłużając pałacowy park w kierunku południowym do dzisiejszych rozmiarów.W XIX wieku,częściowo za czasów Christiana Moesa a głównie za sprawą następnego właściciela,Leona Epsteina,fortyfikacje zatraciły swój czysty stylowo charakter poprzez dodanie licowania i ozdób wykonanych z cegły oraz przez przyozdobienie ich pseudo-średniowiecznymi wieżyczkami. O samym pałacu sporo już na Forum było więc wystarczy chyba link dla nowych Forumowiczów. http://forumjurajskie.pl/...r=asc&start=105 Oficyny czyli budowle towarzyszące,zawierające pomieszczenia usługowe np. pralnie,kuchnie,służbówki były częstym elementem zabudowań pałacowych. Pierwsze pilickie oficyny powstały w okresie przebudowy pałacu przez Marię z Wesslów.Stanęły one po obu stronach pałacu,mniej więcej w tym samym miejscu gdzie dzisiaj stoją dwa towarzyszące pałacowi budynki (fot.oficyna_1 i oficyna_2). Nie są to jednak te same obiekty.Pierwsze oficyny zbudowane były z muru pruskiego. [ http://pl.wikipedia.org/wiki/Mur_pruski ] Pośrodku budynków znajdowały się klatki schodowe a od nich biegły korytarze na północ i na południe. W tych oficynach na początku XIX wieku mieszkała dziedziczka Teodora Kownacka a pałac stał pusto od czasu kiedy wszedł w skład masy upadłościowej Teodora Wessla do momentu kiedy zakupił go Christian Moes.Budynki oficyn łączyły się z pałacem murem kurtynowym (fot.mur kurtynowy.jpeg) oddzielając w ten sposób reprezentacyjną część parkową od części gospodarczej. Być może oficyny kryte były gontem tak jak oba,powstałe w tym samym czasie budynki kordegard przy wejściu do parku, również pierwotnie zbudowane z muru pruskiego.W połowie XIX wieku na miejscu oficyn stanęły istniejące do dzisiaj budynki o innym układzie funkcjonalnym.Części środkowe zajmują pomieszczenia o wysokości dwóch kondygnacji,pierwotnie pełniące funkcje oranżerii, nakryte dachem płaskim a dwukondygnacyjne części skrajne,nakryte dachem dwuspadowym pełniły funkcje mieszkalne.

pałac "wzniósł" Teodor Wessel na ruinach zamku.

Teodor odziedziczył Pilicę po Marii z Wesslów i więcej z niej wyniósł niż wzniósł .XIX wieczna literatura i prasa pełna jest takich pomyłek.Być może przyszły pan podskarbi dokończył rozpoczętą przez ciotkę przebudowę parku.
Ona to [Maria z Wesslów] nakazała wzbogacić mury renesansowymi filarami i rzeźbami.

Renesansowymi? W XVIII wieku? Te wszystkie patriotyczne dekoracje na zewnętrznych ścianach pałacu, odwołujące się do husarskich tradycji to kolejny efekt romantycznych pasji Epsteina.Do tego czasu mury pałacowe były dużo bardziej surowe w swoim wyglądzie.
[właścicielka Pilicy]... Maria z Wesslów Sobieska, żona króla Jana III

To już internetowa tradycja,że myli się Marię z Wesslów Sobieską,synową Jana III, z królową Marysieńką.Maria Kazimiera de La Grange d'Arquien była teściową Marii z Wesslów i to podręcznikową. Iskrzyło między paniami nieźle.
Skoro Maria jakaś tam Sobieska to nie kto inny przecież jak królowa Marysieńka. Skoro królowa kupiła Pilicę to Jan III musiał tu często,u ukochanej Marysieńki, bywać ... a co przyjechał to kolejną lipę posadził W pałacowym parku tyle tych pięknych drzew więc co szkodzi kolejną lipę wcisnąć? ... najchętniej tą o drzewie posadzonym przez królową Elżbietę z Pilczy... 200 lat przed powstaniem parku


mlody - 2009-03-31, 11:30
Kawałek dobrej roboty( to admina[/i)
Już najwyższy czas aby ze wszystkich opracowań zniknęło pojęcie pałacu Padniewskich w sensie współczesnego obiektu zabytkowego.
Nie bez kozery, pokazując rysunki i fotografie nieistniejących zabytków, używam pojęcia
"mentalny zabytek". Za ostrą prowokację "pardon",bez tego nie byłoby twoich wywodów
jeszcze długo. Zbaraski jeszcze się kłania. Czasami specjalnie zadaję pytania, na które sam już sobie udzieliłem odpowiedzi wcześniej.
Ty piszesz wiersze a ja próbuję czytać między wierszami.


alkosander - 2009-04-01, 07:57
Zagadki czekają na rozwiązanie.Historia pilickiego pałacu czeka na uporządkowanie.Dzisiaj przypomina ona pałac z czasów Epsteina.Mnóstwo w niej wątpliwej jakości ozdobników nie z tej epoki i nie z tej bajki. Abym jednak nie musiał pisać: Temat został wyczerpany.Słuchacze też... uznajmy,że tom II Budynek został w przyzwoitym stopniu opowiedziany na spacerze po Pilicy i w pospacerowych postach [patrz: link w poprzednim poście]. Przy okazji drobna uwaga.Na własnej skórze doświadczyłem,że mam luki w pałacowej dokumentacji.Po dziesiątkach spacerów wokół pałacu przy pisaniu poprzedniego postu stwierdziłem,że ...nie mam przyzwoitego zdjęcia kordegard.Raptem na jednym zdjęciu tworzą one tło.Trochę wstyd więc wykorzystując pogodę poszedłem po obiedzie na spacer żeby nadrobić to niedopatrzenie.Przy okazji powstał suplement do wywodów o fortyfikacjach.Zieleni na wałach jeszcze niewiele więc pięknie widać zarys zniwelowanej kurtyny w miejscu przedłużenia ogrodu.Latem trudno to dostrzec wśród bujnych samosiejek. W zamian za skrócony "tom II" będzie trochę ciekawostek w "tomie III" [/i]Mieszkańcy[/i]. Tutaj zazwyczaj szybko przeskakuje się po najbardziej znanych właścicielach podając kilka ogólnie znanych faktów z ich życia a wiele ciekawych postaci pomija się lub odbębnia wymieniając tylko nazwisko.


alkosander - 2009-04-02, 20:09
Miałem już nie pisać o fortyfikacjach.Jeszcze tylko słówko Kamienna okładzina wałów ziemnych była usztywniona prostopadłymi do niej żebrami.Widać to teraz ładnie na północno-wschodnim bastionie.To ten,który mijamy po lewej idąc wokół zamku od strony cmentarza.Kamienne lico obsypało się tam odsłaniając żebra.


markpm - 2009-04-02, 21:39
które to usztywnienia?


alkosander - 2009-04-02, 22:13
Czerwone linie pokazują płaszczyznę nieistniejącej dzisiaj na tym fragmencie fortyfikacji kamiennej okładziny.Żebra są do niej prostopadłe i ukryte w ziemnym wale na którym położono okładzinę.Tutaj erozja gleby odsłoniła fragmenty żeber.Ich zadaniem było usztywnienie wysokiej na kilkanaście metrów cienkiej stosunkowo płaszczyzny.Licówka miała ok.0,60 m grubości.


mlody - 2009-04-25, 08:01
Raz na 5 lat zaglądam do biblioteki w pałacyku w Zawierciu. Teraz jest tam wystawka poświęcona M. Epstein. Ciekawe fotosy. Wśród nich fotografia frontonu pałacu z bliskiej odległości z czasów kiedy mieszkali w nim Epsteinowie.


trauma - 2009-04-25, 21:52
witam
jestem na 4 roku studiów na kier. edukacja artystyczna w zakresie sztuk plastycznych w Czestochowie i mamy teraz wymyslic tematy na prace magisterskie.Zawsze intrygowal mnie wlasnie palac padniewskich w pilicy i zastanawialam sie nad takim tematem.Mam bardzo pracowitego i madrego promotora,ktory powiedzial,ze pomoglby mi wystosowac odpowiednei pisma,poszukal odpowiednich ksiazek itd..chcialabym wiedziec,ile jest ogolnie dostepnych opracowan na temat palacu?..widze,ze wielu z Was ma bardzo duzo danych na ten temat..martwie sie rowzniez,ze teamt ten mnie przerosnie albo,ze nie zostanie mi dane na dokladniejsza penetracje;]uwazam jednak,ze jesli nie ma konkretnych prac na ten temat,to moglabym sprobowac sie tym zajac...
jakies sugestie?


u469 - 2009-04-26, 07:00
Witam.
Jeżeli mowa o sugestiach to np. Pilica piszę się z dużej litery, a na tym pianinku przed Tobą są także polskie literki
Pozdrawiam.


alkosander - 2009-04-26, 08:42
Popieram u469 w całej rozciągłości ale siedzę cicho bo mogę zostać okrzyknięty Starym Marudą Jemu to nie grozi.

Dostępnej na rynku literatury nie ma zbyt wiele.Praktycznie tylko "Bastionowe zamki w Małopolsce" poruszają szerzej ten temat ale to pozycja nastawiona głównie na analizę fortyfikacji.Nieco więcej jest drobnych,rozproszonych w publikacjach,informacji i szerzej niepublikowanych wyników badań archeologicznych.W sumie jest tego sporo ale trzeba by stukać do różnych drzwi.

jakieś sugestie?

To temat na dłuższą dyskusję.Na początek trzeba ustalić jak rozsądnie powiązać kierunek
edukacja artystyczna w zakresie sztuk plastycznych

z pałacem w Pilicy a potem można zastanawiać się dalej co i w jakim zakresie może być tematem pracy-pałac,park,fortyfikacje? Architektura,wnętrza,historia,dzień dzisiejszy czy jutro? Wszystkiego na raz nie da się ogarnąć.Nie sadzę żeby Forum było najlepszym miejscem do takich technicznych dyskusji. Nie wiem na ile zdążyłaś zorientować się w funkcjonowaniu Forum więc podpowiadam-kiedy klikniesz na mój nick przy poście pojawi się okienko z bardziej szczegółowymi informacjami a wśród nich adres mailowy.


trauma - 2009-04-26, 12:23
fortyfikacje odpadaja.wiadomo,ze trzeba bedzie cos o tym wspomniec..raczej geneza architektoniczna palacu...nigdy nei bylam w srodku,ale na jednym zdjeciu z forum widac sufit sali balowej i chyba na nim freski ukazujace niebo.czy sa tam jakies inne freski albo czy byly kiedys jakies dziela sztuki???czy inne sale sa rownie okazale?


alkosander - 2009-04-26, 15:23
Pałac przeszedł spore zawirowania w swojej architektonicznej historii.Jest to w miarę dokładnie zinwentaryzowane na podstawie odkrywek murów. Co do wnętrz to jest tylko kilka opisów z różnych okresów.Nie ma niestety praktycznie żadnej dokumentacji ikonograficznej czy fotograficznej. To co widać na zdjęciach dwóch zachowanych sal to połowa XIX wieku i neoromantyczno-patriotyczna wizja ówczesnego właściciela Leona Epsteina.Z tego samego okresu pochodzi ( z drobnymi zmianami) zachowany układ funkcjonalny budynku. Z wyposażenia ,nawet tego z początku XX wieku nic nie pozostało.Część posłużyła do ogrzania wyzwolicieli.Część stała się własnością narodu a dokładniej rzecz ujmując jego poszczególnych przedstawicieli zwanych niekiedy szabrownikami. Pozostałości trafiły do muzeum w Kielcach.Możesz pokazać zmiany architektoniczne w bryle pałacu na przestrzeni kilkuset lat.To wymaga poznania ogólnych trendów i poszukania możliwych zapożyczeń ale jest do ugryzienia.Nie wiem na ile jesteś mocna w grafice tradycyjnej i w komputerowej.Może na podstawie opisów i analizy odtworzysz hipotetyczny wygląd wybranych pomieszczeń lub pałacu z oficynami i parkiem w którejś z epok? Pałac za czasów Jerzego Zbaraskiego to było coś na tamte czasy niezwykłego. Arkadowy dziedziniec,olbrzymie wnętrze...


mlody - 2009-06-10, 21:59
Byłem ostatnio w stolycy i spacerując ulycamy pstryknąłem coś jurajskiego no i pilickiego.Również fotka ( tak dla porównania)warszawskiej odmiany ciuchci Baumerta.
Przy tej okazji poczytałem sobie ciut o planie( dwóch) miasta Pilicy ale nie miałem czasu obejrzeć samych planów. Obok mnie leży gazetka z 1912 roku, gdzie opis wizyty w Pilicy
bp Łosińskiego. Przyjmował go też w Pałacu Moes ( chociaż sam był ewangelikiem).


alkosander - 2009-06-11, 10:26
Jestem ostatnio na etapie grzebania w historii Teodora Wessla.Szczerze mówiąc mam olbrzymie problemy z tym żeby połapać się w jego interesach.Przede wszystkim robił kasę,nieważne z kim i nieważne jakimi metodami a i tak ciągle mu jej brakowało.

Wessel w 1761 roku nabył od generała Franciszka Jana Załuskiego pałac przy ul.Trębackiej. Od dziesięciu lat był właścicielem Pilicy ale w tym samym roku został podskarbim koronnym więc potrzebował rezydencji w stolicy.Od jego nazwiska obiekt nazywano najczęściej pałacem Wessla.W użyciu bywa też nazwa Stara Poczta.Budowniczym rezydencji był biskup krakowski Andrzej Załuski.Projektantem być może był Jakub Fontana.

Moes (Aleksander) w 1912 roku musiał przyjmować biskupa w swoim pałacu w Wierbce.Pilica od 1908 roku była w rękach Arkuszewskiego.


mlody - 2009-06-11, 11:24
Już myślałem , że gdzieś wyjechałeś.
Dla mnie z Moesem to oczywiste ale dla przeciętnego czytelnika popularnej kiedyś w okolicach Zawiercia gazety precyzyjne określenie właściciela i miejsca sprawiłoby duże problemy.
Dzisiaj często narzekamy na treść publikacji i nazwijmy to delikatnie "lapsusy". Przeglądając teksty rocznika natknąłem się na taką oto informację.Przypomnę tylko, że gazety są z 1912r.
Latem odbędą się na terenie Królestwa Polskiego wojskowe ćwiczenia. Powołani na ćwiczenia będą nauczyciele rezerwiści urodzeni w 1901-1902.


alkosander - 2009-06-11, 12:19
Widocznie ukraińscy żołnierze nie są XXI-wiecznym wynalazkiem prasowym Biskup wizytował parafię Pilica i pewnie nie zwrócił uwagi na takie niuanse jak to gdzie go podejmowano poczęstunkiem.Ciekawe natomiast gdzie był w tym czasie Arkuszewski?


mlody - 2009-06-11, 12:34
Pewnie cytowany tekst stał się inspiracją dla autora książki" Król Maciuś I" Tam tez nauczyciele byli młodsi od uczniów.
Arkuszewski. Być może zaproszenie Moesa( Aleksandra?)przyjęte było przez biskupa dlatego, że Moes był dosyć wpływową osobą nie tylko w Pilicy


alkosander - 2009-06-11, 12:57
Aleksander to już nie ta liga co Christian August ale swoje wpływy miał. Późniejsze (po Christianie Auguście) pokolenia były już konglomeratem chrześcijańsko-ewangelickim.Stąd obecność grobów Moesów na cmentarzyku na górze św.Piotra.


mlody - 2009-06-11, 16:19
Dla mnie Aleksander to był polityk i działacz społeczny pełną gębą.W Pilicy mało popularny, jak wynika z twojego postu, bo działał w szerszej perspektywie powyżej szczebla gminnego.
No i do tego ewangelik. Nawiasem mówiąc w Wierbce, mógły być patronem świetlicy szkolnej z powodzeniem i uzasadnieniem historycznym.


alkosander - 2009-06-11, 18:25
mógłby być patronem świetlicy szkolnej

Jaką świetlicę masz na myśli


mlody - 2009-06-11, 18:52
Jeżeli jest ich więcej no to tej najmniejszej. W końcu walczył o reformę szkolnictwa i był w tej sprawie nawet w delegacji do rosyjskiej Dumy.


alkosander - 2009-06-11, 19:14
Świetlica nie ma patrona.Ma go Zespół Szkół w Wierbce a dostał go niejako w spadku po wchodzącej w jego skład szkole podstawowej.O wyborze patrona decyduje tak zwana społeczność szkolna czyli w tym przypadku praktycznie taki a nie inny wybór był wolą mieszkańców Wierbki.Moesowie byli wśród nieoficjalnych kandydatów.Mnie prywatnie nie podoba się to,że wybrano kogoś nie związanego z okolicą ale też nie specjalnie mi to przeszkadza.Plusem jest to,że patron [Henryk Sienkiewicz] jest bezpieczny bo apolityczny chociaż kto wie co w teczkach drzemie.Trylogia w dużej mierze rozgrywa się przecież na terenach późniejszego Związku Radzieckiego Jest w Wierbce ulica Moesa.Przyznaję,że nie mam pojęcia,o którego Moesa chodzi.Przypuszczam,że o Christiana Augusta ale dowodów na to nie mam.Być może sam "wymyślacz patronów" czy "nadawacz imion" też nie wie


alkosander - 2009-06-25, 09:54
Poszukałem w starociach i doszukałem się innej wizyty biskupa u Moesa,tym razem rzeczywiście w pilickim pałacu.Tyle,że inny był rok (1876),inny biskup (Kuliński) i inni Moesowie,jeśli byli.Christian August nie żył od 4 lat. Aleksander miał 11 lat ale jego obecność,tak jak i reszty rodziny nie jest pewna.Przebywali w tym czasie raczej w Choroszczy.Informacja w ówczesnej prasie mówi o obecności naczelnika zakładów C.A.Moes.
Co do wspomnianego wcześniej ekumenizmu w rodzinie Moesów:w 1890 roku przy poświęceniu domu Juliana Moesa w Wierbce obecni byli proboszcz pilicki ks.Brzozowski,gwardian klasztoru Reformatów o.Szlenk i pastor Zander z Kielc.

Spacer po Pilicy
1
Fuksówka 2006!
III ZGROMADZENIE BOW.VIP KLUB
Tunig Show Kraków 17-18 maja
Memento Mori
Ciekawe końcówki
hutnictwo na jurze od średniowiecza do końca XIX w
Big Brother
Zdobienie gazeta
diety
Ekstraliga 2007
FUKSÓWKA 2007!!! =]
propozycja wspólnego zakupu
Przegląd wątków z for dyskusyjnych ## Start
Linki,