|
daczu - 2008-06-20, 09:10 Jezeli kobieta jest twarda zdecydowana to suka.Facet nie, to wojownik. Jezeli kobieta ma duże libido, lubi poflirtować, to łatwa, puszczalska. Mężczyzna...no babiarz, ale raczej z usmiechem niż z potępieniem. Jak pije i pali to już upadła. Facet równy gość. I tak dalej. Czy jest to wynikiem zwykłej biologii? wszak zadaniem samca przekazać jak najwięcej genów, a samicy utrzymać je by dalej poszły w świat.Ssaki mają dość długi okres "szczęnięctwa" zanim ruszą na swoje. Może przez cywilizację i patryjarchat,przecież od ciecka dziewczynki dostają lalki, wózki, a chlopcy karabiny, auta. Może "suki" nie chcą być sukami, a "twardziele" być twardzielami? psotka2 - 2008-06-20, 10:03 I widzisz daczu zgadzam sie facet wychodzi zawsze cacy , a prawda jest taka że nikt nie zapyta : marzenie3 - 2008-06-20, 11:08 Wiele pytan zawarles w 1 poscie..hehe nie wiem od czego zaczac...ale milo ze pisze to mezczyzna...i zauwaza to wogole... od ktorego pytania zaczynamy??? daczu - 2008-06-20, 12:41 Żyjemy w świecie streotypów dlatego jezeli ktoś nie chce spełniać swej roli społecznej będzie odpowiednio zaszufladkowany. Czyli kobieta zdecydowana, chcąca robić karierę w najlepszym wypadku dostanie łatkę wyrachowanej. Mężczyzna np. piszący ckliwe wiersze zaszufladkowany zostanie jako dupa wołowa. A od czego zacząć? Moze warto zastanowić czy sama przyroda nie wpóściła nas w kanał? Wszak u strusi to samiec wysiaduje,wychowuje, pilnuje potomstwa, a samica lata i dalej kopuluje. U gatunku ludzkiego odwrotnie, przy czym normy społeczne powiedzmy ograniczyły poligamię. U innych naczelnych podobnie, ale samiec niema ograniczeń normatywnych. Tak więc ze względu na nasz rozwój osobniczy przyroda sama zadecydowała o naszych rolach społecznych? Podstawowym zadaniem zgodnie z teorią genu samolubnego jest kopulować i utrzymać potomstwo bygen mógł istnieć. Jezeli to jesteś śmieciem genetycznym i uruchamia sie gen smierci. zaczynamy chorować starzeć się i giniemy. Przyroda? ninon1 - 2008-06-20, 21:58 Daczu na to by wychodziło........natura!!!!!!!!!!!............ale w jednej i drugiej płci sa osobniki delikatne ,wrazliwe...........one nie potrafia odnaleźc sie w swiecie sprowadzonym do przekazywania genów Fiona01 - 2008-06-21, 16:18 myślę czy przejmować się tym jak "inni " mnie zaklasyfikują i jaka łatkę i mi przyczepią...jestem...żyję tak jak ja chcę... społeczeństwo jet jednak często wredne...często zero tolerancji jakby mieli klapki na oczach jeszcze ze średniowiecza...w role należy wchodzić tak jak czujemy...wiadomo, że natura nadała nam jedna rolę na początek jest to rola kobiety lub mężczyzny...a co za tym idzie mężczyźni płodzą dzieci a kobiety je rodzą... słabsze organizmy nie przekazują genów... tak za to zdecydowała za nas natura.. ale dalsze życie i przyjmowanie ról zależy od nas samych... a jeśli boimy się oceny przez społeczeństwo to wchodzimy w role jakie ono nam "wyznacza"... marzenie3 - 2008-06-21, 18:38 Masz racje Fionka...ale to uzalenienie od opini otoczenia...czlowiek bez kregoslupa Fiona01 - 2008-06-21, 23:33 a ja myślę,że coraz więcej będzie ludzi z kręgosłupem...trzeba szanować indywidualność w ludziach a szczególnie tych młodych, którzy kształtują swój światopogląd...każdemu trzeba dać szanse być sobą...i nie wpajać im stereotypów... marzenie3 - 2008-06-21, 23:35 W 100% sie z Toba zgadzam tu...a czy bedzie wiecej ludzi z "kregoslupami"...mam nadzieje Fiona01 - 2008-06-21, 23:53 Rodzice nie łamcie dzieciom kręgosłupów....będzie dobrze marzenie3 - 2008-06-22, 09:26 Dobry apel Fionka...ale wracajac do tematu...faktycznie zupelnie czego innego oczekuje sie od kobiety...ma byc taka i taka...i czego innego o mezczyzny...ma byc taki taki...wiele osob ma problem z tym aby zaakceptowac innosc, odmiennosc zachowan... maja jakies z gory okreslone wizje... tego co powinna robic kobieta a co mezczyzna...nie mam pojecia o co im chodzi...moze po prstu czuja sie wtedy bezpieczniej...a moze zyja w tak skostnialych srodowiskach...ze do nich innosc nie dociera. Fantaazja - 2008-06-22, 12:18 Ja mam problem z próbą zaszufladkowania mnie jako kobiety przez faceta marzenie3 - 2008-06-22, 18:22 A musi Cie szufladkowac ten facet? Osoby, ktore nie mozna zaszufladkowac sa najciekawsze....on musi miec poukladane wszystko??? Fiona01 - 2008-06-22, 22:59 ja Gosiu uważam, że ten apel do rodziców to jak najbardziej w temacie ... jest to moja puenta tego o czym tu mówimy...wywalcie z życia stereotypy...może będzie łatwiej żyć.. marzenie3 - 2008-06-23, 00:58 Fionka ja nie lubie streotypow i szufladkowania...od razu wlos mi sie jezy z przekory...ale tak z reguly jest w zyciu...a jesli chodzi o badania...to wybieraja jakas grupe i na jej podstawie oceniaja...ogol...co nie znaczy ze nie ma wielu wyjatkow od tej oceny daczu - 2008-06-23, 09:23 Jesli nauki przyrodnicze tylko częściowo mogą tłumaczyć nasze role, to na pewno cywilizacja będzie głównym sprawcą. Po przez sztukę, religię, przemysł itd. czyli tym wszystkim co ją stanowi. Osobnicy nie pasujący do ogólnego wzorca marzenie3 - 2008-06-23, 09:49 Zarowno biologia...geny...rozwoj cywilizacji...oraz zmieniajace sie otoczenie, wyzwania ekonomiczne jak i techniczne otaczajacego swiata ksztaltuja nowe osobowosci...wytyczaja nowe role zarowno dla meszczyzn jak i kobiet w dzisiejszym swiecie. Jak bardzo sie zmienily??? Kim w obecnym swiecie jest kobieta a kim mezczyzna? daczu - 2008-06-23, 10:07 Role nie uległy zmianie. Wszak popularny spot- Bo mężczyzna musi zarabiać. Jest niczym innym jak umacnianiem stereotypu. Okres zmian naszych ról następuje, ale wymaga czasu i to długiego. Po za tym sami nie pozwalamy na ich zmianę w wielu przypadkach. marzenie3 - 2008-06-23, 10:14 Daczu ten spod jest już bardzo mało aktualny. Jest częśc kobiet, które zarabiają więcej niż mężczyźni...a wiekszośc i pracuje zawodowo i w domu. Mało jest mężczyzn, którzy na dzień dzisiejszy są w stanie samemu utrzymac rodzinę, czyli zapewnic dom, jedzenie, bezpieczeństwo. Nawet jak to robią to i tak kobieta z reguły pracuje. Ten stereotyp zaczyna padac. daczu - 2008-06-23, 10:18 Co nie zmienia faktu, że role które nam przypisano nie zmieniły się, a osobnicy starający się je przełamać są odrzucani lub w najlepszym wypadku dostają jakąś łatkę. marzenie3 - 2008-06-23, 10:20 Daczu o czym mowisz ...jaka latke...przez kogo odrzucani...sprecyzuj pytanie??? daczu - 2008-06-23, 10:30 Jak pisałem na samym początku- twarda baba, radząca w sobie wrzyciu, w firmie postrzegana jest, jako owa "suka". Jezeli ma rodzinę to kobieta zaradna, a singielka to suka. A nie daj bożę lesba. ( to są te łatki) Odrzucamy bo nie tolerujemy inności, burzy to nasze postrzeganie świata i jego porządek. Dla tego rodzić podśiwdomie predzej zaprowadzichłopaka na kurs karate, anie baletu. psotka2 - 2008-06-23, 11:20 racja daczu tolerancja , to to czego w naszym społeczeństwie nie ma i to boli.... marzenie3 - 2008-06-23, 14:11 Wogole jest stereotyp, że kobieta musi miec rodzine, dbac o dzieci i meża i nie ważne, ze facet pije i smierdzi albo przepija jej pieniadze, ona powinna dbac mimo wszystko o niego. Jesli wybiera życie osobno to pierwszym tekstem jest, ze to facet uciekl, zostawil, albo wyrodna matka. To ona powinna sluchac i zawsze mniej wie, ustepowac, wytrzymywac. Powinna byc miekka i delikatna, bo jak nie to suka. daczu - 2008-06-23, 14:37 w takim swiecie bywa nam zyć.ale wracając do ostatniego pytania czy chcemy być w swych stereotypowych rolach. Może ta "baba" chciała by być kobietką z gromadką dzieci, albo inaczej- może i jestem twarda bo muszę w tym świecie- ale zobaczcie we mnie delikatną kobietę. marzenie3 - 2008-06-23, 14:49 Mam pytanie a co ma stwierdzenie"jestem twarda w tym swiecie" do tego aby nie chciec aby w Tobie zauwazono delikatnosc??? Zreszta hmmm chyba pojecia mylisz...moze nie delikatnosc ale chec ciepla...subtelnosc...??? Wogole co to znaczy byc twardym w zyciu??? Pomijajac fakt ze nie kazdy facet jeest twardy...czesto sami z soba nie daja sobie rade psotka2 - 2008-06-23, 14:52 a mnie odpowiada ta "gromadka dzieci" ale potrafie tez byc tą wredną suką problem w tym że nie każdy potrafi zaakceptować inność marzenie3 - 2008-06-23, 15:11 Wlasnie psocia o tym mowilam...suka moze byc delikatna...ba potrzebuje tego...a delikatna subtelna kobieta moze stac sie suka. To chyba zalezy od czasu, miejsca, sytuacji...i pewnie wielu innych czynnikow. Napewno jakas tam cecha dominuje w kazdej osobowosci...ale czlowiek to mieszanka roznych emocji, uczuc, zachowan. daczu - 2008-06-23, 15:13 Faceci nie są twardzi- zwłaszcza psychicznie. Tu się zgodzę, a czy mylę pojęcia... Pokazanie, że jest się osobą pełną ciepła i subtelności. Otoczenie mogło by odebrać jako słabość jezeli mówimy o tak zwanej zimnej rybie. Poza tym np jesli chodzi o facetów. Wiele dziewczynek mówi, że chłopak ma być taki, a taki: dziepło, opiekuńczość, romantyzm... i takie tam. A w wielu wypadkach wybierają macho. Pierwiastki żeńskie u facetów traktowane są jako ich wadę. Tak samo u silnych kobiet. Lecz tu odwrotnie ten pierwiastek męski przeraża panów. marzenie3 - 2008-06-23, 15:23 Nie myl stylu bycia faceta typu maczo z tym ze powinien zapewnic bezpieczenstwo finansowe..,nie sadze aby kobiety takich wybieraly teraz...to zmienilo sie diametralnie...nie mowie o facetach rezydentach ...ktorzy moze i gotuja i sprzataja ale pracy nie szukaja...hehe nie o takich mowie...wlasnie...co to jest meskosc...dlaczego wiekszosc utazsamia sobie to z kims typu maczo...rozkazujacy wymagajacy, inni nie powinni myslec bo on i tak wie lepiej... CO TO JEST MESKOSC??? Dla mnie to nie oznacza faceta ttypu maczo daczu - 2008-06-23, 15:45 Męskośc to konglomerat pierwiastaka męskiego i żenskiego tak mi się wydaje. a swiat otacza nas dodatkowo takimi stereotypami, jak macho. marzenie3 - 2008-06-23, 16:27 Daczu zgadzam sie z tym...tylko, ze stereotypy my tworzymy jak sam pisales wyzej daczu - 2008-06-24, 07:29 A najgorsze jest to, że po mimo naszych deklaracji otwartości, tolerancji itd. wdrobnych sprawach myslimy schematami. Czy nie zdażyło wam się przechodząc koło roma mocniej ściskać torebkę, plecaczek? Hipcia - 2008-06-24, 16:01 daczu - 2008-06-25, 07:50 I to jest to. w fundamentalnych sprawach pozwalamy sobie na otwarcie, tolerancję. Wszak to nie kosztuje, ale w podanym przykładzie już wypadamy słabiej. Mnie też dotyczy to. Fantaazja - 2008-06-25, 12:22 No to pewnie nastąpi tu katastrofalny wzrost bo ja mam tak samo...i chyba kazdy ma niestety....Przykre ale prawdziwe. Heheheh a co do stereotypów kobieta - męzczyzna.... ja nie mam ustalonych wzorców jak powinien zachowywac się facet...daję dużą swobodę działania i w zamian oczekiwałabym tego samego...niestety tu juz nie ma tak fajnie.... O ile moje stanie przy desce do prasowania czy garach mojego Pana nie denerwuje to juz moje siedzenie przed komputerem czy niedziele poswiecone na przejażdzki konne brane jest jako zamach na istnienie małzeństwa...ech straszne to jest daczu - 2008-06-25, 12:33 No bo gdzie czas dla pana i władcy. A spróbuj się dąsać o wyjscie z kumplami na piwo.! Czasami dojście do kosensusu w sprawie podobnych praw, wolności wymaga czasu, pewnych kompromisów, a przede wszystkim obopulnego poszanowania i zrozumienia. Ta część jest najtrudniejsza. Fantaazja - 2008-06-25, 13:29 Wiesz Daczu ja mam czasami wrazenie tak jak obserwuję...ze co niektórym akt zawarcia małzeństwa delikatnie miesza się z aktem własnosci...i chyba to zależy raczej od charakteru jak zresztą wiele jeszcze innych rzeczy.... Dąsanie nic nie pomoze bo to jest własnie facet myslacy stereotypowo.... Jedynym wyjsciem z sytuacji jest po prostu chyba wymiana na "lepszy model" Madame Róża - 2008-06-25, 13:50 daczu - 2008-06-25, 14:10 Tak uspakajają, jest bardziej przejzysty. A co do cytatu Marzenie- są, niestety są marzenie3 - 2008-06-27, 10:00 Madam sa niestety tak glupie kobiety...hehe...<zeby tylko>...a wogole co tz glupie???Mysle ze moze im nawet lepiej sie zyje z takim stereotypem...nie szarpia sie same z soba...maja reguly ustalone...to bezpieczny czesto sposob zycia...mniej stresujacy psotka2 - 2008-06-27, 12:24 nie rozumiem dlaczemu nazywacie je głupie, co jak co to trochę dziwne ale bynajmniej można poznać jak postrzegają nas inni, z doświadczenia wiem że ten"streotyp glupich kobiiet" tworza ludzie im podobni. A moze one lubia takie zycie bo sie w tym spełniają? Tzn, tradycyjna rodzina gdzie "macho" przynosi kase a kobieta utrzymuje dom zajmuje sie dziećmi to jest głupie, daczu - 2008-06-27, 12:46 Nie jest "głupie" jeżeli masz odskocznie od tej codzienności w postaci hobby, czy czego kolwiek co powodyje, iż nie jesteś sługą i ofiarą całej rodziny od męża, po dzieci. Trzeba mieć coś własnego. Wiele kobiet daje się wpędzić w kierat. Przestają być aktywne towarzysko, zawodowo. Stają się ofiarą rodziny. tak mi się wydaje, że nie pisaliśmy głupie o opiekunce ogniska domowego, tylko jego ofiarze. Bez urazy psotka2 - 2008-06-27, 12:51 ok rozumiem, tylko nie potrafię zrozumieć dlaczego ta nazwa.. dzięki daczu, wiem złośliwa jestem, ale serio, czasem tyle słyszę o tolerancji jacy to nie jesteśmy "cool" a tu ...... ok nie drąże tego bo tylko lawinę wywołam, dzięki wytłumaczenie i serio równy gośc z Ciebie(bez słodzenia) Fantaazja - 2008-06-27, 12:52 Faktycznie sa kobiety dla których domowe ognisko to kierat....a są kobety które się swietnie w tym czują i swietnie współgrają z partnerem który pracuje i nie traktuje tego jak swojej dominacji. Tez mi się nie podoba stwierdzenie ze ten dominuje kto wykłada więcej kasy...owszem bywa tak ..ale nie zawsze..... Bywają miesiące ze mój maż wiecej zarabia bywają ze ja zarabiam więcej...bywały tez okresy utrzymywania siebie nawzajem..i nigdy nikt akurat nikomu nie wypomniał ani nie próbował dominować... Alre jak zwykle ile ludzi..tyle po prostu zachowań...tak mi się wydaje... psotka2 - 2008-06-27, 12:55 Fantazja daczu - 2008-06-27, 12:56 Nazwa tak jakos utarła się w społeczeństwie, a co do tolerancji to sama wiesz lepiej gadać niż robić, alawina niech leci. Fantaazja - 2008-06-27, 12:59 I znowu sedno...bo tak naprawdę pomimo ze swietnie wszyscy się wypowiadają...to tak naprawdę nasze zachowania realne niewiele mają z tym wspólnego...zawsze gadac i radzic łatwiej.... daczu - 2008-06-27, 13:03 Po prostu łatwiej zapalić świeczkę w jakimś proteście, niż na prawdę protestować. Nie wymaga to od nas opowiedzialności, czy działania. Dla tego jak ktoś mi mówi zapal w oknie bo coś tam srośtam. To szlag mnie trafia psotka2 - 2008-06-27, 13:05 no nie tylko Ciebie, tak w gadce kazdy jest mistrzem,ale tak serio to jakos malo tych rycerzy daczu - 2008-06-27, 13:10 Co zrobić taki świat. Inne wychowanie równouprawnienie. To rzadko ktoś Tobie krzesło przysunie, pierwszy przepusci, a cmokaniu w dloń nie wspomnę marzenie3 - 2008-06-27, 15:16 Chyba zle zrozumieliscie Madam...mysle ze miala na mysli kobiety, ktore nie lubia byc w domu a musza z roznych wzgledow...a najwazniejszym jest ten, ze pan maz sobie zyczy...psocia szanuje kobiety, ktore kochaja byc w domu i opiekowac sie rodzina...to sie da wyczuc zreszta od razu...taka kobieta nie narzeka...na monotonie...na to ze musi kazdemu podac...itp...dlaczego???bo lubi to robic...spelnia sie w ty...to jej cel zcia...i jej wybor...ale jest i tak ze kobiety zostaja bo musza w imie dobra rodziny np. choroba dzieci...lub dlatego, ze tak moz powie...wtedy sa smutne...odbieraja to co tamtym sprawia przyjemnosc jako dopust bozy...popadaja w depresje...itp...nie bede rozwijac bo to temat na artykul...chodzi o to i o tych kobietach mowila madam, ze wiele daje sie schemata wymyslanym przez mezczyzn podporzadkowac...i one sa"głupie"...mierzi mnie jak narzekaja wtedy...bo same maja na swoje zyczenie tak. psotka2 - 2008-06-27, 16:03 ok to wcale nie znaczy że sa głupie, przeciez są inne okreslenia... a moze dla nich takie własnie są kobiety które wolą poświęcic sie karierze a nie mieć dzieci, no dobra i moze jestem złośliwa, zła i wogóle ale nie uzywam zwrptu głupia kobieta, żadna kobieta czy mężczyzna nie jest głupi, dla mnie toludzie którzy wybrali takie życie i swoja w nim role i tyle... jasama7 - 2008-06-27, 19:06 Możemy bać się też odpowiedzialności za uczucia. Poważny związek to koniec beztroskich dziecięcych znajomości, a początek ciężkiej pracy, choć niezwykle opłacalnej, a poza tym trudno jest przejść przez życie lekko i bez szwanku, zawsze coś się znajdzie, co nas zasmuci lub zrani. Tak też musimy zwrócić uwagę na tą drugą stronę medalu, korzyści płynące ze związku pomimo trudności z nim związanych. Skupienie się na optymistycznej wersji pozwoli nam łatwiej uporać się z przeszkodami, a porażki mogą być twórcze i rozwojowe dla nas samych, więc wykorzystajmy je właśnie w taki sposób. Cóż nie ma róży bez kolców. marzenie3 - 2008-06-28, 09:32 Dobry zwiazek nie zawsze i nie w kazdej minucie kwitnie...sa i przestoje...i niemile chwile...wtedy tak naprawde okazuje sie jaka jakosc jest tego zwiazku...czy oboje chca dogadac sie i przetrwac ten czas...nauczyc sie siebie daczu - 2008-06-30, 12:22 tak gdy przychodzi krach wystawia na próbę nasze uczucia. I tak, jak pisze Marzenia odnich zależy(nas) zależy czy wyjdziemy z tego razem, czy osobno. marzenie3 - 2008-07-01, 15:01 Mysle , ze czesto w kryzysowych sytuacjach bierze gore tez ambicja...hmmm chec ukarania 2 osoby...trzeba najpierw pokonac wscieklosc...potem rozzalenie...aby spojrzec trzezwo i realnie na sytuacje...dopiero wtedy mozna oceniac i decydowac czy nadal jestesmy razem i bedziemy starac sie zrozumiec siebie nawzajem...nie on mnie...ani ja jego...ale razem...bo nie ma jednostronnej winy... daczu - 2008-07-01, 15:21 Nie ma ale chętnie, całość przerzucamy na drugą stronę. Ba chętnie też wierzymy, że tak jest w istocie! marzenie3 - 2008-07-01, 15:29 Wiesz rozpad zwiazku dla kazdego jest jakas tam tragedia...zawodem...brakiem stabilizacji...czesto sami siebie za nieudacznikow uwazamy...wiec usprawiedliwiami...laczy sie to tez z diametralna zmiana zycia...zarowno emocjonalna jak i finansowa...spoleczna(zwlaszcza dla kobiety)...dlatego takie przerzucanie winy na 2 osobe sprawia nam ulge...my jestesmy kul to ona/on winien...a my tacy nieszczesliwy...znam kazdy z tych etapow emocjonalnych..,prawie kazdy...sama to przeszlam??? Ciekawa jestem co czuja kobiety/mezczyzni, ktorzy jednak zostaja w takich zwiazkach toksycznych??? I dlaczego tak postanowili zrobic...ale kto sie przyzna...??? daczu - 2008-07-01, 15:44 Potrafia panie przerzucać winę na drugą stronę, nawet jeśli to one porzucają zapominająć o tej prawdzie, że wina jest po środku. Ale tak jest wygodniej. Przez niego go rzuciłam. [ Dodano: 2008-07-01, 15:45 ] Uzależnienie emocjonalne? Strach?Szaleńcza miłość w jedną stronę? marzenie3 - 2008-07-01, 15:49 Daczu panie i panowie przerzucaja..., mysle ze kazdej sytuacji nie ma 100% winy 1 osoby...nie wiem jak krysztalowa wydawalaby sie 2...chociazby jej wina bedzie to, ze nie zauwazyla co sie dzieje i nie zaczela sam robic cos w tym kierunku aby dojsc do porozumienia wykazac empatie 2 czlowieka...czesto w pewnym czasie z roznych powodow zachowujemy sie tragocznie wogole nie do przyjecia...fustracja praca...zapracowaniem...monotonia siedzenia w domu...choroby...wiele tego...ale kochajacy czlowiek powinien to czuc i starac sie wspierac...czasami chociazby tylko wykazaniem empatii psotka2 - 2008-07-01, 17:24 sami kształtujemy nasze role, kto i kim jest, prawda? cma1 - 2008-07-01, 21:03 tak sami Psotko tu zgodzę się z tobą jak i w kwestii głupich kobiet nie są głupie poprostu często jest tak że mają powody dla nich ważne skoro trwają w tym kieracie to ich wybór a my powinniśmy go uszanować nawet jesli się to nam nie podoba marzenie3 - 2008-07-01, 22:45 Cma ale czesto to nie jest ich wybor...ale biernosc...lek przed swiate...samodzielnoscia w nim...samotnoscia...to na takiej zasadzie...bije...pije...ale moj... Lucyfer - 2008-07-01, 22:53 widzisz marzenie, nie można tych kobiet porównywać, pierwsze to kobiety co sie spełniają, drugie to głębsza tematyka, marzenie3 - 2008-07-01, 23:01 Lucyferku wogole ich nie porownuje...szanuje kobiety, ktore chca i lubia dbac o rodzine...to niesamowita praca...spelniaja sie...zwiazek na tym napeno korzysta...mowilam o nastepnej grupie...o kobietach, ktore ciagle narzekaja, chodza nieszczesliwe...ale boja sie odejsc...sa i takie, ktore nie wyobrazaja sobie zycia bez partnera, nawet jak bije i pije...to wspoluzaleznienie wiem...to nie milosc...wkurza mnie jednak ze nie szukaja pomocy aby z tego wydostac sie...i zostajac zgadzaja sie na to co sie dzieje Lucyfer - 2008-07-01, 23:04 pogadaj z psotka ona zna je lepiej, co dzien widzi ich twarze ich szare oczy, ja widuje ich dzieci, Gosia pisała, to ten honor nie pozwala sie im zniżyc do stanu który nazywa sie proszeniem.. boja sie , bo nie wiedza co ich czeka, ale dodam że jest ich coraz mniej marzenie3 - 2008-07-01, 23:08 Pomagalam takim kobietom wspierajac je...bedac z nimi...coprawda przestalam...nie moge na to patrzec... daczu - 2008-07-02, 08:29 Mnie też w kurzają ludzie (ogólnie), którzy sami na własna prośbę dali się zwiktymizować, nie pasują im ich role, męczą się i innych, smędzą, a nic nie robią z tym. Inna rzecz, gdy się jest ofiarą współuzależnienia(ogolnie). Bicie, picie i co tam jeszcze to normalny świat. Często pierwszym zadaniem na zajęciach terapełtycznych jest napisanie pozwu. Jak sądzicie ile osób przychodzi na następne z napisanym pozwem? Piszecie tu o kobietach, ale to samo dotyka mężczyzn. Mniej widoczne, bo jaki facet pójdzie na policję powiedzieć-Żona mnie pobiła. wielu również walczy z uzależnieniami parnerów, ich agrasją, są matką polką dla dzieci. Szukają pomocy? nie bardzo- to takie nie męskie. Wyobrazmy sobie takie ludzia w ośrodku pomocy rodzinie. Pani psycholog postara się pomóc, ale możliwe, że już w domu, prywatnie pomyśli " ale ten facet to dupa". psotka2 - 2008-07-02, 09:04 zgodze sie daczu to co dzieje sią za zamknietymi drzwiami wcale nie dotyczy tylko kobiet ale i mężczyzn, tyle że no właśnie, jakos trudno uwierzyć ,że on tez może być ofiarą, jakby nie patrzeć, zawsze cierpia w takich związkach dzieci daczu - 2008-07-02, 09:07 Oczywiscie cierpią dzieci i to tak naprawdę tylko li wyłącznie one. Trudno uwierzyć? Czyli jednak role narzucone nam przez społeczeństwo i stereotypy. psotka2 - 2008-07-02, 09:10 widzicie, teraie w takich rodzinach, sa trudne bo obejmuja wszystkich członków rodziny. a to nie jest łatwe. Tak daczu stereotypy, boli jednak, że zamist to zmienic wciąz w nich tkwimy. daczu - 2008-07-02, 09:51 Ha! zmienić toć to nie kiedy zmiana całego naszego sposobu, perspektywy patrzenia na świat! to proces ewolucyjny, nawet jesli na poczatku wygląda,jak rewolucja. marzenie3 - 2008-07-02, 10:09 To jest rewolucja dla danego czlowieka obojetne czy to mezczyzna czy kobieta...ale w polsce nadal jest stereotyp Matki Polki i Sinego Faceta...mysle, ze czesto jest to tez wina danego czlowieka...oni nie chca nic zrobic z tym...boja sie...musieliby usamodzielnic sie umyslowo i finansowo...znalesc sposob na to...jak to mowia lepsze znane zlo...a jak nie wyjdzie??? daczu - 2008-07-02, 10:13 Boją się, bo my sami nie dajemy im tej możliwości. Mają siedzieć gdzie siedzą. a nie taki jeden z drugim zacznie.. co to za zmiany co i nasz świat mogą wywrucić. My jako społeczeństwo, czesto nie pozwalamy odejść od stereotypu. psotka2 - 2008-07-02, 12:23 i o tym mówie, tyle że widzisz zcasem nawet jesli dajemy im pomocna dłoń, są te które wracają do takiego życia a to jest bolesne, jak to napisała marzenie, to to pogodzenie sie ze swoim losem daczu - 2008-07-02, 12:46 Pogodzenie też. Ale czasami inne zycie ich przeraża, bo nie znają innego. Jesli nawet pokażesz inne, to patrzą, a nie widzą. j23 - 2008-07-02, 12:58 Fantaazja - 2008-07-02, 13:27 Ja jednak jestem zdania iz kobieta dokałdnie powinna sobie zdawac sprawę co się dzieje i brac czynny udział w kazdej materii zycia rodzinnego....podstawa to praca i jak to sie mówi własny grosz.... Nie jest dobrze gdy kobieta nie wie tak w zasadzie co robi jej mąz i nie bierze udziału we wspólnym biznesie.... Piszesz J23 ze kwestie strategiczne i biznes bierzezs na siebie...ja na miejscu twojej zony nie czułabym się komfortowo...a zaufanie wtej materii to juz inna kwestia Przykład z Zycia Koleżanka (bliska znajoma) miała męza który dokładnie miał takie samo zdanie jak Ty...Nie miała ona bladego pojecia o rachunkach, długach, kredytach, potknięciach finansowych...o niczym zajmowała się domem dziecmi.. I po 8 latach takiego zycia raptem bummmm ogromne...maz znalazł sobie nie mładszą ale po prostu inną i odszedł...Została sama tak bezradna, zagubina,,ze az normalnie chciało się potzrąsnąc ta kobietą... Od zawsze pracuję bo dla mnie osobiscie to komfort psychiczny...wiem ze jak by sie coś stało...nie mówię o odejsciu meza...sa rózne koleje losu...moze to byc i śmierć....to sobie poradzę sama.. Kazdy jest kowalem swego losu..ale wiem tez ze różne sa zawirowania w zyciu każdego z nas...czasem nie mamy wyboru...czasem po prostu tak nam wygodnie...ale wiem tez ze czy to kobieta czy mezczyzna...kazdy powinien mieć komfort, ze w nagłym przypadku poradzi sobie....nie zostanie bez niczego... To nie te juz czasy ze niepracująca zona dostanie po mezu rentę czy emeryturę...bo nawet nie wiemy czy my sami Ci co pracujemy za nascie lat ją dostaniemy.... Inne czasy...inni ludzie..... psotka2 - 2008-07-02, 13:28 i tego nam j23 brakowalo, witamy w dyskusji j23 - 2008-07-02, 15:10 Drogie Panie i Daczu! Niedokładnie opisałem naszą sytuację małżeńską. Otóż moja żona też prowadzi działalność - gastronomię. Sam 14 lat temu ją do tego namówiłem. Trochę się bała, ale teraz jest zadowolona, realizuje się! Jestem jak najbardziej za tym, aby w dzisiejszych czasach kobieta mogła pracować, prowadzić biznes, aby spełniała się zawodowo. Problem tylko (aż) w tym, żeby były zachowane zdrowy rozsądek i odpowiednie proporcje. Role kobiety i mężczyzny - generalnie - powinny się uzupełniać, a nie konkurować!!! Nam się udało, ale też dopiero po parunastu latach. Oczywiście z wiekiem zmieniamy swój stosunek do rzeczywistości, nasze reakcje są bardziej stonowane. Ambicje nie przysłaniają rozsądku. To jest doswiadczenie - czyli tzw. mądrość, która niestety nie jest wrodzona tak jak inteligencja... Powrócę do przyczyn - równouprawnienie kobiet i emancypacja - wymknęły się spod kontroli. Teraz kobiety chcą dominować - chcą stanowisk, chcą rządzić itp. Nie mówię, że nie ma wśród kobiet takich, które świetnie się do tego nadają. Chodzi tylko o to, że znaczna część płci pięknej myśli, że potrafi, że ma predyspozycje przywódcze - i eksperymentuje - a wokół wielu z nich wali się rodzina, mąż zdradza, dzieci wychowuje podwórko itp. itd... Każde zaburzenie proporcji w przyrodzie rodzi fatalne skutki... Uderzcie się kochane kobiety w pierś... I tak Was kocham, Janusz Fantaazja - 2008-07-02, 15:21 I wszystko nasza wina...ech.....nie zgodzę się niestety z Tobą Dziecko nie zrobilo się same...i nie mozna winic tylko kobiety ze mąz zdradza, dziecko wychowuje podwórko itp: Wybacz brednie i wpedzanie kobiety w poczucie winy Proporcje w przyrodzie mówisz.... A moze by tak po prostu wspólpraca i partnerstwo. ...wtedy mozna góry przenosić i wszystko pogodzić j23 - 2008-07-02, 15:36 Fantazjo! No przecież ja o tym mówię! Partnerstwo jak najbardziej, ale do tego trzeba dwojga! Wola obydwu stron!!! Trochę pokory, a jak facet nie doceni - to do diabła z nim... tylu jest innych na tym swiecie! Hm... tak się zastanawiałem czy pokazać Wam artykuł, mocny w swej treści i formie... Mam tu link, ale nie wiem czy mogę. Jest to artykuł, a nie www. Moderator zadecyduje: C:\Documents and Settings\Administrator\Moje dokumenty\Kobieta wąż.mht Teraz będzie się działo!!! Kij w mrowisko!!! PS: tak do końca to nie zgadzam się z Beksińskim, ale wiele racji ma... Trzymajcie się mocnoo (krzeseł) marzenie3 - 2008-07-02, 15:42 J 23 wiesz co oburzyles mnie mowiac szczerze. Mam nadzieje, ze chodzi Ci o podkrecenie dyskusji...spodziewalabym sie po Tobie glebszego wejrzenia w temat,. Piszesz, ze okey...rownouprwnienie...ale...wlasnie ale po co kochane rzucacie sie..to zakloca rownowage zycia stad problemy. Zona ma swoja dzialalnosc ale Ty wszystkim kierujesz...jesli jej z tym wygodnie to okey, jej wybor...dales jej pole do dzialania...hehe sadze, ze dobrze to przemyslales. Wracajac do tematu rol kobiety i mezczyzny...widzisz kobieta kiedys nie miala prawa glosu nawet ustawowaczego, nie mogla pobierac nauk w szkolach...mezczyzni, uczyli sie i szkolili we wszystkich dziedzinach od wiekow...kobiecie zostawiajac wychowywanie, dom...ale w zakresie sprzatania i dogadzania...seks...a tu mile widziana jest postepowosc i nowe techniki...patrzac w stecz w histori...na ewolucje danych plci...kobieta ma do tylu pare ladnych wiekow...a trymowisz ze jednak lepsi sa mezczyxni...i masz racje...narazie...i nie chodzi tu o konkurencje ale o mozliwosci, srodowisl\ko, stereotypy wlasnie o ktorych mowimy, ktore dominuja plec zenska...to co pisales hehe...takie cieple...przymilne dyskryminowanie nas...w stulu..okey kobitki...akceptuje to co chcecie ale jednak my jestesmy gora...i rodza sie klopoty z tego jak cos wiecej chcecie...np...niedopilnowane samopas chodzace dzieci...szlag...a czy facet nie odpowiadatez za to, ze niedopilnowane...sorki to tak jakbys murzynom powiedzial...sluchajcie macie takie same prawa...ale niestety nie jestescie lepsi...pewnie ze tak...jak mieli byc jak nie mieli mozliwosci nauki...zyli w niewoli...w ich umyslach utrwalilo sie to...wieki mina zanim to sie wyrowna...bo start mieli nie rowny...kobiety tez nie maja rownego startu do dzis dnia... center80 - 2008-07-02, 15:45 ten link to jest bardzo ciekawy, pierwszy raz taki widze na oczy tylko j23 podaj jeszcze jak mam wejsc do twojego komputera, żeby sprawdzić ten artykuł jasama7 - 2008-07-02, 15:48 A już myślałam że coś znów z moją przeglądarką nie tak... prosimy o poprawny link... A już zaczęłam się trzymac krzesła marzenie3 - 2008-07-02, 15:53 j23 daj ten link j23 - 2008-07-02, 15:54 C:\Documents and Settings\Administrator\Moje dokumenty\Kobieta wąż.mht Może teraz? Nie rozumiemy się Fantazjo! Nie jestem despotą! Szanuję kobiety, Traktuję Was równoprawnie i podmiotowo!!! Po przeczytaniu artykułu pogadamy... jasama7 - 2008-07-02, 15:57 niestety nie działa... j23 - 2008-07-02, 15:58 marzenie3 - 2008-07-02, 15:59 Nie o despotyzm chodzi ale o samo twoje przekonanie, ze jednak stereotypy rol sa sluszne...niby mowisz...szanuje was...doceniam ale to tylko slowa...jednak wygodniej jest dla ciebie jak istnieje ten podzial rol...hehe...ale doceniasz...hehe jasama7 - 2008-07-02, 16:00 teraz dziala marzenie3 - 2008-07-02, 16:01 Basik co dziala???zawieszalo Ci sie forum??? moze rownoczesnie pisalismy wszyscy??? jasama7 - 2008-07-02, 16:11 działa link od j23... przeczytałam i ... muszę to najpierw strawic.... muszę jednak przyznac że ...... bardzo mocny artykuł. j23 - 2008-07-02, 16:11 Przepraszam, nie Fantazjo tylko Marzenie - my się nie rozumiemy. Przecież ja wiem dlaczego Pozytywizm był potrzebny. Nie neguję wyzwolenia kobiet! Macie instynkt macierzyński, jestescie wykształcone, inteligentne. Nie mówmy o intelektualnych przepaściach wiekowych! To absurd i daaaleka historia. Powtarzam, chodzi o proporcje, pokorę i świadomość swojego miejsca na Ziemi!!! PS: a jeżeli nawet tak to sobie poukładłem (liśmy) z żoną, to co w tym złego? Uważasz, że jest ubezwłasnowolniona? marzenie3 - 2008-07-02, 16:19 Chodzi o swiadomosc pokore i miejsce w zyciu....boszzz...czytasz to...zamknij oczy i mow na glos... Czyli uwazasz ze jakie miejsce jest mezczyznie przeznaczona...a jakie kobiecie...??? Wyraz to konkretnie? Musze do czegos sie odniesc...bo z 1 strony mowisz...kochane...rozumie...rownouprwnienie...taka sama inteligencja itp a z 2...okreslasz jakies konkretne role i miejsca...kobiety i i mezczyzny...sam sobie zaprzeczasz j23 - 2008-07-02, 16:22 Fantaazja - 2008-07-02, 16:34 Cytat z Twojego linka J23 "Ale prawda jest jedna: dobre i uczuciowe traktowanie sprawia, że bialoglowa wypina się na mężczyznę. Natomiast zlekceważona i sprowadzona czasem do poziomu szmaty uczyni wszystko, żeby udowodnić, że jest czymś więcej. Kiedys pewne dziewczę umotywowało mi swoje odejście słowami: Dawałeś za dużo. Szkoda, że nie dałem jeszcze kopa w zgrabny tyłeczek na drogę." Wiesz...tak naprawdę to brak słów...po prostu zatkał mnie ten artykuł... Utwierdzam się tylko w swoim przekonaniu iż prawda wyglada tak ze to facet jest niewolnikiem stereotypów...i nigdy ale to przenigdy kobieta z mezczyzną się nie dogada..nasze wspólne zycie to wielka walka..sztuka kompromisów...ugody...rezygnacja bo po cholerę się kłócić...i nigdy ale to przenigdy nie bedzie lepiej... marzenie3 - 2008-07-02, 16:38 sorki j23...nie wkurzam sie moze zle to ujelam...nie zgadzam sie z Toba...dlatego, ze caly czas mowisz jednak okreslasz miejsce kobiety w zyciu...to wlasnie sa stereotypy, ktore przez wieki utrwalily sie w podswiadomosci wszystkich...bo powiedz sam...zadaj sobie to pytanie...skad wynikaja predyspozycje kobiet do spelniania pewnych rol w zyciu...a skad wynikaja predyspozycje mezczyzna...pominmy w tym rozmnazanie sie gatunku i genetyczna role obu plci, w tym cudzie zycia??? te role ksztaltowala historia, spoleczenstwo, stereoptypy,kultura, srodowisko...to szeroki temat...od czego chcesz zaczac??? j23 - 2008-07-02, 17:22 I tu jest sedno sprawy - Fantazjo - zatkał Cię artykuł... Mnie też, jak go pierwszy raz przeczytałem. Moim zdaniem, trzeba wziąć poprawkę na Beksińskich... Trudne dzieciństwo - być może. Mroczna twórczość jest tego efektem, a może jeszcze inne sprawy... Poruszyłaś kwestie trzymania się przez nas stereotypów. Tak chyba jest! Zgadzam się też z faktem, że kobieta i mężczyzna to istoty w jakimś sensie przeciwstawne. Nie oceniam tego, tak po prostu jest. Małżeństwo to jantrudniejasza instytucja. Narzucona zresztą przez religię i obyczaje. W innym pokoju poruszałem tę kwestię, możemy to akceptować lub nie. Jedni wiążą się formalnie inni pozostają sami. To nasz wybór. Jeśli natomiast wchodzimy w związek małżeński, z czasem tworzymy rodzinę - to wiąże nas odpowiedzialność. Odpowiedzialność Drogie Panie - to m. in. szcunek, tolerancja do partnera i dzieci. Uszanowanie inności nie jest łatwe, oj nie! Długo dojrzewałem do zrozumienia mojej żony-kobiety! Wiem jednak, że jej też nie było łatwo. Jeżeli sam wymyśliłem dla nie zajęcie (biznes) - to nie świadczy o wyrachowaniu. Ciebie Marzenie to boli, że facet "narzucił" coś partnerce. Gdyby było, tak że nic bym nie proponował, to napisała byś zapewne, że myślę tylko o realizacji swoich ambicji, a nie żony? Powiem Wam, że na początku naszego związku istotnie tak było. Żona wychowywała syna, ja realizowałem się w biznesie. Podczas spotkań rodzinnych, większość dyskusji dotyczyła mnie, mojej firmy itp. Żona była w cieniu... Widziałem, że ją to boli. Jest osobą ambitną, właśnie kobietą XXI wieku. Na tym tle też dochodziło do konfliktów i nieporozumień. Ciągła walka o to kto ma racje ( istotnie stereotypy męsko-damskie). Bez sensu! Ale o tym dowiadujemy się po czasie. Niekiedy za późno!!! Zmieniłem się, Nie chciałem psuć "układu" małżeńskiego ba! rodziny! Udało się - i wiedz "Marzenie" - drogą kompromisu, rozmów i zauważania swoich wad, negatywnych czy idiotycznych zachowań ( tzw. ciche dni ). Zrozumiałem, że ją krzywdzę. Tak jak w naszej niekończącej się dyskusji - rola partnerstwa - kobiety i meżczyzny. Nie rozwiążemy tego problemu bez pokory, przespania sprawy. Dzisiaj towarzyszą nam emocje. To dobrze, bo temat ciekawy, ale ja chwilowo kończę. Jadę po żonę by miło spędzić wieczór... Czego Wam wszystkim życzę center80 - 2008-07-02, 17:42 Fiona01 - 2008-07-02, 18:53 J 23 każdy ma prawo myśleć i robić jak uważa...jedni żyją w stereotypach....inni już nie...ja jakoś jestem przeciwna stereotypom tzn ja w nich nie żyje...ale jeśli ktoś tak chce to ja nie mam nic przeciwko... ja już pisałam ze uznaje role które dała mi natura... a opinią ludzi się nie przejmuje Fantaazja - 2008-07-02, 19:23 center80 - 2008-07-02, 19:33 psotka2 - 2008-07-02, 20:16 Fantaazja - 2008-07-02, 20:21 Ja tez bym zakonczyła tym miłym akcentem...zgdazam się z Grzegorzem psotka2 - 2008-07-02, 20:25 ze mna Fantaazjo ze mna a nie z Grzegorzem Fantaazja - 2008-07-02, 20:52 Nie no ja z Grzegorzem z jego postem z nad Fiony...wiem powinnam zacytować Ale z Wami tez się zgadzam...jakby co... marzenie3 - 2008-07-02, 21:54 Hehe widze , ze byla ozywiona dyskusja. Sluchajcie mysle, ze swiat sie zmienia...jeszcze zyjemy w stereotypach, ktore posiadamy chociazby ze wzgledu na to , zeurodzilismy sie w takiej kulturze, z takim dziedzictwem, nie zmieni sie wszystkiego od razy niestety...sa rozne kobiety i kazda potrzebuje czego innego...jedna zadawala bycie w domu, 2 wolalaby realizowac sie w pracy, 3 wogole nie wie czego chce...taksamo mezczyzni z tym, ze on maja parcie stereotypu, ze maja zarabiac na rodzine i sa odpowiedzialni za to...sa rozne wybory...i gratulacje j23, ze zrozumiales swoja kobiete jej cele, sposob myslenia...tu calkowicie zgadzam sie z Toba..to najwazniejsze w zwiazku...ale widzisz sam...zanim to sie stalo bylo roznie miedzy wami...niektorzy tego nie wytrzymuja...albo nie ucza sie...lub nie chca zrozumiec...chodzi o to ze rola kobiety zmienia sie w zyciu...szkoda, ze nie wyrazila na ten temat zdania jakas 20-25 latka...widze po swoich corkach...i rozmawiam z nimi na ten teamat...a moze tak je wychowalam...nie wiem...widze, ze oczekiwania kobiety wobec mezczyzny diametralnie zmienily sie...nie jest to tylko przynoszenie pieniedzy do domu...i nie tylko seks Hipcia - 2008-07-02, 22:16 gdybys naisała to wcześniej nie było by tak wiele domysłów, mataczeń i zakretasów ale przynajmniej dowiedzieliśmy sie kilka rzeczy o nas, pustelnikach center80 - 2008-07-02, 22:44 Mój przedmówca zamieścił tu artykuł, wiec pokusiłem się, też zamieścić artykuł, może innej treścil,ale też mowiący do jakiej roli, niektóre osoby są spychane.Przepraszam,że dopiero teraz, ale dopiero wpadł mi w łapska( a propo tej co narzeka) Oto link Fiona01 - 2008-07-02, 23:45 Dzięki Psotko i Fanta ,że mnie czytacie... uważam temat zanadto rozwinięty trochę po drodze pomotany i niedokładnie czytany przez niektórych...a co do linku Haka dobrze ,że urodziłam się w Polsce...sama przyłączyłabym się do akcji pomocy tym biednym kobietom.. marzenie3 - 2008-07-03, 06:36 Temat bardzo rozwinal sie...moze dlatego, ze wiekszosc zainteresowal...a ze skrecal w rozne strony to inna rzecz...ten artykul byl straszny Hak...szkoda slow...czasami czlowiek w zwierze sie zamienia Fantaazja - 2008-07-03, 09:25 Więc my kobiety Polki cieszmy sie jednak ze zyjemy tu a nie np w Arabi...Dzięki za artykuł, natykam się na podobne co i raz, rozumiem ze ta co narzeka to ja, ale zobacz jak ty ładnie piszesz (jak oczywiscie chcesz...) j23 - 2008-07-03, 09:41 Witajcie! Jutro wyjeżdzam na urlop, po 16 lipca odezwę się, być może wejdę do innych pokoi. Pozdrawiam Was gorąco, i życzę miłości i zrozumienia... daczu - 2008-07-03, 10:31 Sam artykuł zwykła prowokocja. Takie sobie i podobny kazdy z facetów by napisał i kiedy trafi na niego podpisał się. Panie podoby by pewnie też skrobneły. Pewne zachowania nie sa obce obu stroną. Jesli chodzi obrzezania nie było ono nam znane w tej formie dopóki, nie ruszyła amigracja z afryki. Jest to okrótne, ale jak wyplenić pradawne obrzędy plemienne, czy religijne Fantaazja - 2008-07-03, 10:34 Obrzędy religine cięzko zniszczyć...ale nie ulega wątpliwości iz sa one okrutne. Wiem były od zawsze i zapewne bedą w mniej cywilizowanych miejscach, ale te akurat są tak sadystyczne iz warto zwrócić uwagę ze problem jednak istnieje daczu - 2008-07-03, 11:12 Istnieje, owszem trzeba nagłasniać, edukować itd. Lecz jak wcześniej pisałem, wszelkie procesy mające na celu zmienę naszych postaw, sposobu myslenia są powolne i maja charakter ewolucyjny. marzenie3 - 2008-07-03, 16:20 dokladnie daczu maja charakter ewulucyjny...dlugo trwaja...edukowac...edukowac...pisac o tym...ale sa i masochisci...hehe...jak to lubia sorki..zart psotka2 - 2008-07-03, 19:43 to kiepski żart.. Edukować, nie jeden chcial, nie mozna przesadzac starych drzew.. ten obrzęd jest straszny ale co myslicie że przez edukacje zaniknie? Przeciez wiadomo że to zakazane jest bardziej kuszace i nasilą sie.. Fantaazja - 2008-07-03, 19:48 Jaka edukacja? Co to ma z nią wspólnego? Dla nich to coś co się dzieje od wieków...ogladałam film dokumentalny i było dokładnie pokazane jak to robią...te dziewczynki wiedzą ze tak musi byc...dla nich to bedzie edukacjia dla ich oprawców to bedzie bunt roj43 - 2008-07-03, 20:26 Bardzo mi się spodobał art. kobieta i wąż, czy coś podobnego. Niestety jest w tym sporo racji. Kobiety lubią łobuzów. Człowiek spokojny i łagodny ma niewielkie szanse. Często spotykałem się w swoim życiu, że kobieta lekceważona (nie mówię o obrażaniu), stara się pokazać, że jest lepsza i zaczyna szanować mężczyznę. Kobiecie czasami potrzebny jest jakiś wstrząs, żeby wydobyć z niej jakieś wartości. Może to jakieś pozostałości animistyczne. Oczywiście nie generalizuję. Kobiety są różne. marzenie3 - 2008-07-03, 22:50 Hmmm tez to zauwazylam, ze niektorym kobietom potrzebne jest lekcewazenie...nawet brutalnosc...aby zauwazyla jego...mysle, ze ma to zawiazek z tym, ze kobieta lubi opiekowac sie mezczyzna, zmieniac go...mysli ja go zmienie...on jest dobry...to dzieki mnie towyjdzie na wierzch...nie bierze pod uwage, ze ciezko zmieniac ludzi...2 przyczyna moze byc to ze lubi hustawki emocjonalne...przy spokojnym moze byc nudno...3 przyczyna moze byc to, ze majac takiego ojca...nauczyla sie jak postepowac z takim mezczyzna...z innym nie potrafi...a moze boi sie milczenia...nie wiadomo co mysli taka osoba...ekspresja bardziej dociera. daczu - 2008-07-04, 08:40 Na dzikim zachodzie było takie nie pisane prawo, że facet może lać kobitę(dla jej dobra) ale w niedzielę ma dać jej kwiatek. marzenie3 - 2008-07-04, 12:05 Powinni zmienic proporcje...hehe...dawac kwiatek przez caly tydzien...a w niedziele moglby lac...hehe...pewnie wybaczylaby mu daczu - 2008-07-04, 15:56 No takie to były czasy. choć teraz nie lepiej leje i kwiatka nie uwidzisz Fantaazja - 2008-07-04, 18:31 Ja 100 razy częsciej uwidze od facetów innych niz od własnego...katastrofa...ale cóz począc... marzenie3 - 2008-07-05, 13:45 Powiedz mu o tym , ze brakuje Ci tego...to mile dostawac kwiaty. Zastanawialiscie sie nad losem tych facetow? Jak oni sie czuja w dzisiejszych czasach, kiedy obowiazuje stereotyp silnego faceta??? Madame Róża - 2008-07-05, 14:57 Biedaki... i to w sytuacji, kiedy kobiety staja sie coraz silniejsze... psotka2 - 2008-07-05, 15:22 powiedz mu że lubisz dostawac kwiaty.. marzenie, to marzenie marzenie3 - 2008-07-05, 16:27 Psocia to Fantazja pisala, ze ich nie dostaje...ja na to nie narzekalam nigdy...coby nie mowic ale moj byly byl lekko zwariowany na tym punkcie...potrafil w nocy kwiaciarnie otworzyc(nie mylic z wlamaniem, zaplacil dodatkowo) i przyniesc kwiaty. kwiatow to za duzo dostawalm..tz. hehe czesto...ale to nie wszystko w zyciu psotka2 - 2008-07-05, 18:18 ja tylko zacytowałam co napisałaś, że to marzenie marzenie3 - 2008-07-05, 21:18 Nie pisalam nic takiego psocia...Fantazja pisala, ze chcialaby ale tez nie uzyla slowa marzenie, przytocz mi to gdzie tak pisalam psotka2 - 2008-07-05, 21:43 marzenie3 - 2008-07-06, 12:27 Okey psocia, nie wazne, nie bede czepac sie slow, pisalam aby powiedziala bo czasami facet nie zdaje sobie sprawy jak wazne jest to dla kobiety, kwiaty to symbol milosci i docenienia, uczuc, taki mily czarujacy gest, choc czasami naduzywany...ja czesto dostawalam kwiaty, co nie przekladalo sie to na jakiekolwiek pozytywne zmiany, naduzywano tego symbolu. psotka2 - 2008-07-06, 20:37 no własnie no własnie marzenie3 - 2008-07-09, 00:47 Co nie zmienia faktu, ze kwiaty sa zawsze mile widziane daczu - 2008-07-09, 07:17 a kwiatki i czekoladki? psotka2 - 2008-07-09, 09:24 tego pewnie jest milion pięćset dwa dziewiętset, mnie wystarczy usmiech ale taki od serca marzenie3 - 2008-07-10, 02:45 Ale czekoladki w serduszka i to kokosowe pipi31 - 2008-07-10, 08:05 uśmiech od serca ,szczere słowo i nic wiecej psotka2 - 2008-07-10, 12:43 marzenie kwiaty zwiędną, czekoladki dodadza kila centemytrów a usmiech rozgrzeje serce marzenie3 - 2008-07-10, 14:04 Pytal o czekoladki...kwiatow nie proponowal...a szkoda...wole kwiaty i usmiech ostatecznie moze byc bez kwiatow ale szeroki usmiech...hehe CZĘSTOCHOWSKA REPUBLIKA Wakacyjne plany na sezon 2009/10 Analiza cz. 1 - dane osobowe Wakacyjna opowieść Bajko, to dla ciebie Nowa miejscowość w utulinie OPN Drużynowe Mistrzostwa Europy 2007 - Grecja 27.10.-7.11.2007 Cygnar 500 pkt Haley Licencje i Ustawa o sporcie kwalifikowanym K. P. Ormanowie - Wielka Wojna na Jurze Olimpiada Szachowa Poznań 2010 Nasze marzenia róbta co chceta Wyjazd 11-13 XI 2005 Mistrzostwa Polski Kobiet 2005 Przegląd wątków z for dyskusyjnych ## Start Linki, |